niedziela, 30 września 2012

Grzybobranie



Jestem zła, a nawet wściekła! Nie ma grzybów w moim lesie!!! Buuuuuuuuuuuuuuuu!

Wczorajszy poranek spędziłam w lesie w poszukiwaniu tego, co powinno się tam znajdować, czyli GRZYBÓW JADALNYCH. A zamiast tego, proszę co spotykałam na swojej drodze:

     

Aż tu nagle:


A oto efekt 1,5 h poszukiwań:


I co ja mam z tych 3 grzybków zrobić??????

Przyznaję, że jestem optymistką, ale w takiej sytuacji to tylko buczeć się chce!
A tyle miałam planów! Tyle odłożonych przepisów do wypróbowania! Dobrze, że chociaż troszkę suszonych z poprzedniego roku się uchowało, bo musiałabym do wigilijnej kapusty grzyby w sklepie kupować! 

8 komentarzy:

  1. Witaj, niedzielne "grzybobranie" w moim lesie skończyło się podobnie, ja zebrałam aż 5 podgrzybków i dodatkowo kanie - przynajmniej kotlety dało się zrobić, było ich też chyba 5 lub 6. Jesienna tragedia po prostu! Dobrze, że choć pogoda sprzyjała. Najwięcej na spacerze po lesie skorzystał pies...
    Nie traćmy nadziei, może uda się za tydzień?

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie podobnie, choć ja nie wstaję rano specjalnie na grzybki. Idę, coś widzę i mam, a jak nie widze, nie mam hehe;D
    Pozdrowionka:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Obawiam się, że wszędzie tak jest. Ja niestety w tym roku kupuję świeże grzyby, część zjadamy a część suszę na cały rok. Jak nie ma innego wyjścia to jakoś trzeba sobie radzić. Nie wyobrażam sobie zimy bez suszonych grzybków.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam, że zrobiło mi się lżej na duszy, kiedy przeczytałam Wasze wpisy. W końcu razem łatwiej w niedoli.
    Aż tu nagle koleżanka w pracy mówi, że w sobotę znalazła i to całkiem sporo! Fakt, nie w tym lesie, w którym ja buszowałam, ale całkiem niedaleko!
    Nie wiem co z tym zrobić, bo przyznać muszę, że w życiu w innymi lesie, niż ten za moim domem, grzybów nie szukałam. No i teraz nie wiem, czy się odważę :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. ach te grzybki... <3

    pozdrawiam!
    zielonakuchnia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. No cóż, że grzybków nie było, ale ten las tylko pomarzyć o spacerze wśród tych drzew, ech .....

    OdpowiedzUsuń
  7. AGUŚ wreszcie znalazłam CIĘ :))))) i proszę - szukałam przepisu na pierniki (jak zwykle mi zaginął co roku bo co rok robię...) Znam Cię z mniama - Muszka :) Jeszcze starego teraz brak mi zasu bay zaglądać :( Ale stronę Twoją dodałam do ULUBIONYCH

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Muszko! Widzę, że masz taki sam sentyment do starego Mniama, jak ja :-) To były czasy!
      Ale teraz też jest fajnie, tylko inaczej. Cieszę się, że mogę Cię tutaj gościć!

      Usuń