wtorek, 29 stycznia 2013

Mieszana szarlotka Fifi


Ostatnio doszłam do wniosku, że panuję w kuchni niepodzielnie. Wszystko chcę robić sama, bo przecież potrafię i lepiej i szybciej. Szkoda mi czasu na wysłuchiwanie kłótni dziewczynek, która ma mieszać, a która przesiewać. Lubię w mojej kuchni spokój i ład, czego dzieci na pewno nie wnoszą.
W pewnym jednak momencie zrozumiałam, że w ten sposób nigdy w przyszłości nie zastanę w domu gotowego obiadku po przyjściu z pracy. I ta myśl mnie przeraziła! 
Postanowiłam więc zmienić zasady i zapraszać dziewczynki do kuchni oddzielnie! Pomysł sprawdził się świetnie, nareszcie panuję nad wszystkim, a praca w kuchni z dziećmi zaczęła być zarówno przyjemna, jak i bezpieczna.
A oto pierwsze rezultaty naszych działań, tym razem tylko się przyglądałam :-) Tym samym otwieramy dział: Dzieci to potrafią.










Mieszana szarlotka Fifi
ilość porcji: 8-10
____________

3 jabłka
1/3 szklanki brązowego cukru
2 jajka
1 szklanka mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/4 szklanki oleju (ja dodaję z pestek winogron)
cynamon

dodatkowo: migdały, orzechy itp.
____________

Jabłka obieram i kroję w kostkę, wrzucam do miski.
Dodaję cukier i roztrzepane jajka, mieszam.

Mąkę przesiewam i mieszam z proszkiem do pieczenia oraz cynamonem, dodaję do ciasta.
Na końcu dodaję olej, całość dokładnie mieszam.

Ciasto wykładam na niewielką blachę (np. 25 x 25 cm).
 Piekę 30 minut w 180 stopniach.

 Do ciasta można dodać np. płatki migdałów lub posypać posiekanymi orzechami.

6 komentarzy:

  1. Zjadłabym sobie teraz kawałeczek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie mogę przesłać, bo został mi jeszcze kawałeczek :-)

      Usuń
  2. świetnie się prezentuje:) wsparcie małych pomocnic bardzo się opłaciło:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł! A szarlotka wygląda pysznie:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda wspaniale - zabieraj dzieci do kuchni, ja bardzo żałuję, że moja Mama nigdy nie chciała ze mną gotować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mojej rodzinnej kuchni rządziła babcia. Przyjemność gotowania odkryłam sama.
      A jutro zapraszamy z Fifi na pomidorówkę! Taką jak gotują w przedszkolu :-)

      Usuń