niedziela, 8 grudnia 2013

Praliny z pistacjami i likierem Bailey's

I jeszcze przepis na słodkie co nieco. To bardzo smaczny drobiazg do świątecznej kawy.
































Praliny z pistacjami i likierem Bailey's
ilość: 20-25 sztuk

przepis pochodzi ze strony Moje Wypieki
____________
80 g biszkoptów
80 g miękkiego masła
100 g gorzkiej czekolady
1 łyżka ciemnego kakao
20 g zmielonych migdałów lub orzechów
1 łyżka cukru pudru
4 łyżki likieru Baileys (lub w wersji bezalkoholowej kremówki)
pistacje do obtoczenia  (mogą być solone)
____________

Biszkopty bardzo drobno kruszę.
Czekoladę ścieram na najdrobniejszej tarce.
Łączę wszystkie składniki, zagniatając lub miksując.

Formuję kulki wielkości orzecha włoskiego i obtaczam w posiekanych pistacjach.

Przechowuję w lodówce przez kilka dni.

Tatar ze śledzi

Ten przepis czekał na dodanie prawie rok, no i się doczekał :) Bardzo fajny i szybki sposób na śledzie, nie tylko świątecznego!































Tatar ze śledzi
ilość porcji: 6
____________

250 g matiasów
70 g ogórków kiszonych lub konserwowych
70 g marynowanych grzybków
20 g papryki marynowanej
8 czarnych oliwek
1 cebula
pieprz
1 łyżka oliwy
1 łyżeczka musztardy – z całymi ziarnami gorczycy
1 łyżeczka posiekanej natki
____________

Śledzie moczę w ziemnej wodzie przez godzinę, zmieniając wodę dwukrotnie.
Tak przygotowane śledzie osuszam i kroję kosteczkę.

Cebulę siekam.
Ogórki, grzybki, paprykę i oliwki kroję w kostkę.

Wszystkie składniki mieszam i doprawiam.

Śledzie Królowej Sylwii

Nadchodzą święta, czas uzupełnić dział przystawek rybnych. Te śledzie należą do moich ulubionych. Ich przygotowanie zabiera troszkę czasu, jednak uważam, że warto!






























Śledzie Królowej Sylwii
ilość porcji: 6
____________

250 g matiasów
3 łyżki kaparów z zalewy
2 szalotki
3 ogórki konserwowe
50 g grzybów w occie
1 jabłko (słodkie)
1 szklanka jogurtu naturalnego greckiego
2 łyżki majonezu
½ łyżeczki cukru pudru
sól, pieprz
1 szczypta chili
____________

Śledzie moczę w ziemnej wodzie przez godzinę, zmieniając wodę dwukrotnie.
Tak przygotowane śledzie osuszam i kroję w skośne kawałki o szerokości około 2 cm.

Kapary, cebulę, grzyby i korniszony siekam i łączę z pokrojony w drobną kosteczkę jabłkiem.
Jogurt mieszam z majonezem i doprawiam.
W naczyniu układam warstwami śledzie, posiekane dodatki i polewam sosem.

Odstawiam do lodówki, najlepiej na noc, aby aromaty się połączyły.

wtorek, 5 listopada 2013

Pudding ryżowy cytrynowo-waniliowy

Od dawna przymierzałam się do ugotowania puddingu ryżowego. Kiedyś zajadałam kupne, teraz są dla mnie zbyt słodkie i smakują sztucznymi dodatkami. Postanowiłam więc, że sama przygotuję ten w sumie prosty deser. Pierwsza próba okazała się niestety nieudana, natomiast druga bardzo, bardzo mi zasmakowała! Oto ona:


























Pudding ryżowy cytrynowo-waniliowy
ilość porcji: 4
ilość kalorii w 1 porcji: 270 kcal
____________

150 g ryżu (krótkoziarnistego lub jaśminowego)
650-700 ml mleka
1 1/2 łyżki cukru
1 łyżeczka esencji lub pasty waniliowej
skórka z 1 cytryny
szczypta mielonego kardamonu
2-3 łyżki migdałowych płatków
____________

W garnku podgrzewam mleko, dodając cukier, skórkę otartą z cytryny, esencję waniliową i kardamon.

Kiedy mleko jest już gorące, dodaję ryż. Gotuję aż ryż będzie miękki i wchłonie cały płyn (około 20-30 mint). Należy pamiętać o dość częstym mieszaniu.

Gotowy pudding podaję na ciepło lub zimno, posypany płatkami migdałowymi.

UWAGI:
Ryż podczas stygnięcia gęstnieje, warto wtedy dolać kilka łyżek mleka.
Zamiast kardamonu można użyć cynamon. Można także pod koniec gotowania dodać garść rodzynek.

czwartek, 3 października 2013

Brokuły zapiekane z jajkami

Uwielbiam brokuły. W sałatkach, zupie, jako dodatek do mięsa - w każdej postaci królują w mojej kuchni. A ostatnio nawet pojawiają się dość często jako danie śniadaniowe!
Ta przystawka to kolejny przykład, jak połączenie dwóch znanych składników potrafi zaskoczyć nasze kubki smakowe.

























Brokuły zapiekane z jajkami
ilość porcji: 2
ilość kalorii w 1 porcji: 386 kcal
____________

6 dużych różyczek brokuła
2 jajka
1 łyżka masła
1 łyżka mąki
1/2 szklanki rosołu
1/2 szklanki mleka
1 łyżka musztardy
2 łyżki startego parmezanu lub grana padano
4 łyżki nasion słonecznika
sól, pieprz
____________

Różyczki brokuła gotuję al dente.
Jajka gotuję na twardo lub półtwardo.

Masło podgrzewam w rondelku, dodaję mąkę i mieszam. Zalewam zimnym mlekiem i rosołem. Doprawiam musztardą, solą, pieprzem i gotuję przez 5 minut.

Na dno foremek do zapiekania wlewam trochę sosu, układam podzielone w cząstki różyczki brokuła oraz połówki jajek. Zalewam pozostałym sosem.
Każdą porcję posypuję startym serem i zapiekam 10 minut w 220 stopniach.

W tym czasie na suchej patelni rumienię delikatnie słonecznik, którym posypuję zapiekanki po wyjęciu ich z piekarnika.

niedziela, 29 września 2013

Mufinki z białą czekoladą


Dzisiaj będzie słodko i czekoladowo, chociaż biało. Mufinki to fajne babeczki, bo robi się je szybko i łatwo. A jeśli mamy jeden bazowy przepis, to możemy na jego podstawie robić dziesiątki wariacji. W tym przypadku, możemy z powodzeniem zastąpić czekoladę białą, czarną i gorzką. A zamiast skórki cytrynowej dodać skórki pomarańczowej.
























Mufinki z białą czekoladą
ilość: ok. 20 sztuk
ilość kalorii w 1 szt.: 202 kcal
____________

SUCHE SKŁADNIKI:
375 g mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
120 g cukru
100 g białej czekolady
2 łyżeczki startej skórki cytrynowej

MOKRE SKŁADNIKI:
320 ml mleka
2 jaja
160 g stopionego masła

DODATKI:
50 g białej czekolady
____________

Mąkę przesiewam do miski, dodaję proszek, sól i cukier. Mieszam. Dodaję posiekaną czekoladę i skórkę cytrynową i ponownie delikatnie mieszam. 

Mleko roztrzepuję z jajami i masłem. 

Do mąki dodaję mokre składniki i niezbyt dokładnie mieszam za pomocą łyżki (ciasto powinno być grudkowate, niezbyt gładkie, żeby mufinki nie zrobiły się twarde i gumowate). 

Foremkę mufinkową natłuszczam lub wykładam papierowymi foremkami. Napełniam ciastem do 3/4 wysokości (najlepiej robi się to za pomocą łyżki do lodów), posypuję wierzch posiekaną czekoladą.

Piekę 20 minut w 200 stopniach.

czwartek, 26 września 2013

Chleb z garnka z orzechami i żurawiną, bez zagniatania


Ostatnio był placek bez zagniatania, a tym razem chleb! Nie ma to jak ułatwiać sobie życie. Chleb ten podbił moje serce i na pewno będę go w najbliższym czasie piekła na tysiąc sposobów. Dzisiaj wersja pierwsza: z żurawiną i orzechami. Doskonale smakuje z domowymi powidłami!
Pomimo niewielkiej ilości drożdży, chleb ma cudowną strukturę, duże oczka, pozostaje pyszny również na drugi dzień, chociaż na ogół nie leży u mnie tak długo :)
Jedyne, czego potrzebujemy, to żeliwny garnek.


Chleb z garnka z orzechami i żurawiną, bez zagniatania!
ilość porcji: bochenek o średnicy ok. 22 cm

przepis pochodzi ze strony The Food Haven
____________

400 g mąki pszennej chlebowej
1 łyżeczka soli
¼ łyżeczki drożdży suszonych
300 ml wody
2 garści orzechów włoskich
2 garści żurawiny suszonej
____________

Wieczorem - dzień przed pieczeniem 


W misce mieszam wszystkie składniki. Można to zrobić łyżką, zdecydowanie łatwiej jednak ręką. Mieszam przez chwilę, ok. pół minuty, aż składniki się połączą. 
Miskę przykrywam folią spożywczą i odstawiam do rana, najlepiej na 14-16 h. Odstawiam w zaciszne miejsce o temp. pokojowej. 
Ciasta nie wyrabiamy! 


W dniu pieczenia 


Ciasto przekładam na posypany mąką blat i składam kilka razy, formując kulkę. Ciasto jest dość luźne i właśnie takie ma pozostać. 
Ciasto umieszczam na ściereczce obsypanej obficie mąką  i wkładam do miski. W ten sposób ciasto będzie podczas wyrastania nabierało formy bochenka. 
Odstawiam na 1-2 godziny, aż ciasto ponownie wyrośnie. 

Około pół godziny przed pieczeniem, do zimnego piekarnika wkładam żeliwny garnek z pokrywką (o średnicy ok. 22 cm), nagrzewam piekarnik do 250 stopni. Kiedy garnek jest już gorący, wrzucam do niego chleb. Powinno to być dość łatwe, pod warunkiem, że na ściereczce było wystarczająco mąki. Garnek przykrywam i wstawiam ponownie do piekarnika. 

Piekę ok. 30 minut w 250 stopniach. 
Gotowy chleb studzę na kratce.

sobota, 7 września 2013

Placek drożdżowy, najłatwiejszy na świecie


Bez wyrabiania, bez wyrastania, pyszny nawet na drugi dzień!? Czy to może być ciasto drożdżowe? Otóż tak! Przebój tego lata, robiony w naszej rodzinie nałogowo, od kiedy Graża puściła w ruch ten przepis! 
A najbardziej lubię go za to, że nareszcie mogę drożdżowym delektować się już w południe!
Ten placek uda się każdemu!
























Placek drożdżowy, najłatwiejszy na świecie
ilość porcji: około 12
blaszka 25x25 cm

przepis pochodzi ze strony MalaKuchniaGrazyny
____________

CIASTO
50 g drożdży
½ szklanki cukru
⅓ szklanki oleju (ja używam z pestek winogron)
3 jajka
⅓ szklanki mleka
2 szklanki mąki

KRUSZONKA
¼ szklanki cukru
½ szklanki mąki
60 g masła

ok 400 g owoców (śliwek, truskawek, agrestu lub innych owoców) - mogą być mrożone
____________

Jeśli używam owoców mrożonych (np. truskawek), rozmrażam je przed pieczeniem, następnie osączam.

Na dno naczynia (ja używam plastikowego pojemniczka z przykrywką) rozkruszam drożdże, posypuję cukrem, na wierz wlewam olej i roztrzepane z mlekiem jaja.
Na sam wierzch wsypuję przesianą 1 szklankę mąki. Nie mieszam!
Naczynie przykrywam i wstawiam na noc do lodówki.

Następnego dnia wszystkie składniki mieszam (najłatwiej widelcem) i następnie dodaję pozostałą 1 szklankę przesianej mąki. Ponownie mieszam.

Ciasto wylewam na wyłożoną pergaminem blaszkę, równo rozprowadzam, a na wierzchu układam gęsto owoce. 

Z podanych składników przygotowuję kruszonkę i posypują nią ciasto. Do kruszonki można dodać cynamon, orzechy lub migdały.

Blaszkę wstawiam do ZIMNEGO piekarnika i piekę w temp. 180 przez ok. 40 minut (z  termoobiegiem). Ciasto powinno się zrumienić.

niedziela, 25 sierpnia 2013

Figi z mozzarellą i szynką parmeńską

Lato już nas nie rozpieszcza ciepłem, poranki bywają chłodne i wilgotne. Zioła na rabatce mają się jednak dobrze i podpowiadają włoskie smaki. Tak też było dzisiaj rano, kiedy to przemówiła do mnie bazylia :)





















Figi z mozzarellą i szynką parmeńską
ilość porcji: 4
ilość kalorii w 1 porcji: 340 kcal
____________

4 świeże figi
250 g mozzarelli
100 g szynki parmeńskiej
3 łyżki oliwy
2 łyżki octu winnego czerwonego
bazylia - świeża
____________

Figi kroję na ćwiartki lub na sześć części.
Oliwę mieszam z octem, wkładam do tej marynaty pokrojone figi. Odstawiam na ok. 15 min.
Mozzarellę kroję, a szynkę rwę na mniejsze kawałki - ilość taka sama, jak ilość kawałków figowych.
Na wykałaczkę nadziewam po kawałku figi, sera i szynki.
Dekoruję listkami bazylii.
Przed podaniem skrapiam pozostałą marynatą.

poniedziałek, 29 lipca 2013

Koktajl ananasowo-bazyliowy

Przepis ten odkryłam w starym (już kilkunastoletnim) egzemplarzu Kuchni. Widziałam go tam wielokrotnie, jednak dopiero w zeszłym roku odważyłam się go wypróbować. Od tego momentu skutecznie gasi pragnienie moje i moich gość. To kolejny przepis, gdzie znane mi składniki stworzyły nową niepowtarzalną jakość! Polecam szczególnie dzisiaj (w moim pokoju na termometrze 30 stopni :)

















Koktajl ananasowo-bazyliowy
ilość porcji: 2 (4)
ilość kalorii w 1 porcji: 162 kcal (81 kcal)
____________

1 dojrzały ananas
kilka gałązek bazylii
400 ml wody
lód

ew. sok z cytryny i miód do smaku
____________

Ananasa obieram i miksuję z bazylią (wrzucam listki i łodyżki), wodą i lodem w blenderze.
Gotowe!

Ja uwielbiam ten koktajl w skoncentrowanej wersji, więc dodaję mało wody. Dla mniej odważnych proponuję dodać więcej wody i ew. koktajl doprawić sokiem z cytryny i odrobiną miodu.
_____________________


Dla ochłody    Zielnik Kuchenny 2013 

poniedziałek, 22 lipca 2013

Pasta z bobu

Ostatnio ogarnęła mnie mała obsesja dotycząca różnych past do smarowania pieczywa. Testuję różne przepisy, niektóre powtarzam, innych szybko się pozbywam. Ta pasta zdecydowanie zalicza się do tych pierwszych, zagości u mnie na stałe.



























Pasta z bobu
ilość porcji: 6 (8)
ilość kalorii w 1 porcji: 141 kcal (105 kcal)

przepis pochodzi ze strony www.okuchnia.pl
____________

400 g bobu
40 g sera grana padano (lub parmezanu)
4 łyżki oliwy extra virgine
1 ząbek czosnku
2 gałązki majeranku (lub oregano)
sól i pieprz
____________

Bób gotuję do miękkości. Studzę i obieram.
Do miksera wrzucam bób, starty ser, majeranek i oliwę. Miksuję na gładko.
Doprawiam do smaku.

Najlepiej smakuje na chrupiącej grzance z dodatkiem jajka na twardo.
 _________________

 (Warzywa strączkowe-edycja letnia 2013

niedziela, 21 lipca 2013

Kostka maślankowo-cytrynowa

To jedno z moich ulubionych ciast. Jest idealne na upalne dni. Maślanka + skórka cytrynowa nadają niesamowity aromat. Spróbujcie koniecznie!






















Kostka maślankowo-cytrynowa 
ilość porcji: 12 (16)
ilość kalorii w 1 porcji: 413 kcal (310 kcal)
____________
SPÓD 
200 gram mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
70 gram cukru
1 jajko
100 gram zimnego masła
1 łyżeczka aromatu waniliowego (niekoniecznie)

PIANKA MAŚLANKOWA 
500 ml maślanki
700 ml śmietanki kremowej 30%
100 gram cukru pudru
1 cytryna
2 łyżki żelatyny
1 szklanka mleka

WIŚNIE W ŻELU 
350 gram wiśni (mogą być mrożone)
1 łyżka mąki ziemniaczanej
2 łyżki cukru
____________

Kruche ciasto przygotowuję zazwyczaj w melakserze: do misy wrzucam pokrojone zimne masło i mąkę, cukier oraz proszek do pieczenia, a następnie dokładnie miksuję. Gdy są dobrze wymieszane, dodaję roztrzepane jajko i aromat waniliowy. Jeśli jajko nie jest zbyt duże, dodaję 1-2 łyżki zimnej wody. Miksuję tak długo, aż powstanie jednolita kula ciasta.

Ciasto rozwałkowuję w kwadratowej formie do pieczenia 25 x 25 cm, wyłożonej pergaminem. Piekę około 15-20 minut w 180 stopniach. Upieczony spód studzę.

Maślankę mieszam z cukrem pudrem i dodaję skórkę otartą z całej cytryny.

Mleko podgrzewam (nie gotuję) i dodaję żelatynę. Mieszam, aż żelatyna całkowicie się rozpuści. Studzę.
Chłodne mleko mieszam najpierw z kilkoma łyżkami maślanki, później z resztą i kiedy całość zacznie lekko tężeć, dodaję ubitą śmietaną.

Masę przekładam na ostudzony całkowicie spód z ciasta i wkładam do lodówki na min. 2 godziny.

Wydrylowane wiśnie mieszam z cukrem i odstawiam. Kiedy puszczą sok, odlewam około pół szklanki (będzie potrzebny za chwilę), a wiśnie przekładam do rondelka i zagotowuję. Sok mieszam ze skrobią po czym dodaję do gotujących się wiśni i mieszając jeszcze raz doprowadzam do wrzenia. Odstawiam do ostygnięcia.

Schłodzone ciasto kroję w kwadraty. Przed podaniem, na wierzch każdego kładę łyżkę wiśni w żelu. _________________

 

sobota, 20 lipca 2013

Szaszłyki z indyka z kiełbaskami

Po krótkiej przerwie wracam, tym razem z przepisem typowo letnim, grillowym.
Lubię ten przepis, ponieważ nie jest banalny, a przy okazji dość prosty i szybki do przygotowania. Jest to oczywiście również smaczne danie, bo tylko takie prezentuje Wam tutaj na blogu :)

















Szaszłyki z indyka z kiełbaskami
ilość porcji: 6
ilość kalorii w 1 porcji: 145 kcal
____________
400 g piersi z indyka (4 plastry)
4 łyżki musztardy (ja lubię dodawać pełnoziarnistą)
4 frankfurterki
1 łyżka oliwy lub oleju
sól i pieprz
____________

Mięso starannie rozbijam. Nie może być zbyt cienkie, po prostu tak grube, aby dało się z łatwością zawijać.
Każdy plaster mięsa oprószam solą i pieprzem, smaruję musztardą.

Na każdym kawałku wzdłuż krótszego boku układam po jednej kiełbasce i mocno roluję. Roladki kroję w grube plastry (po ok. 2 cm), nadziewam na patyczki (po 4-5 krążków na patyczek).
Szaszłyki smaruję oliwą.
Piekę przez ok. 15 minut (niezbyt długo, bo wyschną), kilkakrotnie odwracając.

niedziela, 2 czerwca 2013

Risotto ze szparagami

Już niestety powoli nas opuszczają.... Na ich miejsce przyjdą inni, może i równie atrakcyjni... Ja jednak je uwielbiam i będę na nie czekała z wytęsknieniem przez kolejne 10 miesięcy! A na pożegnanie, mój ulubiony przepis z NIMI w roli głównej! Skusiła mnie nim już jakiś czas temu BEA, no i nadal nie ma sobie równych! Myślę, że to ta skórka cytrynowa robi różnicę (no bo czosnku niedźwiedziego, który dodaje Bea, to jeszcze nie udało mi się upolować).



















Risotto ze szparagami
ilość porcji: 2
ilość kalorii w 1 porcji: 850 kcal  (dużo, ale warto!)
____________
200 g ryżu do risotto
100 ml białego wina
600 ml bulionu warzywnego
2 ząbki czosnku
1 cebula
4 łyżki oliwy
1 łyżka masła
100 g parmezanu (ja wolę grana padano)
sól i pieprz
1 pęczek szparagów zielonych
____________

Szparagi obieram (tylko na długości 1/3), a następnie kroję na 2 cm kawałki.
Na 2 łyżkach oliwy podsmażam szparagi na mocnym ogniu przez chwilę, a następnie duszę, aż
będą miękkie, ale nadal chrupkie.

Cebulę i czosnek drobno siekam, podsmażam w dużym rondlu na pozostałej oliwie. Dodaję ryż i
smażę przez 2 minuty.
Następnie wlewam wino i czekam, aż prawie całe wyparuje.
Gotuję ryż na wolnym ogniu, dodając stopniowo gorący bulion.
Po ok. 20 minutach ryż powinien być miękki na zewnątrz i delikatnie twardawy wewnątrz.

Zdejmuję risotto z ognia, dodaję masło i połowę sera. Mieszam i dodaję jeszcze szparagi.
Ponownie mieszam.

Przyprawiam risotto solą i pieprzem, podaję posypane pozostałym parmezanem i skórką otartą z
cytryny.

czwartek, 30 maja 2013

Ciasto maksymalnie czekoladowe

To już kolejne ciasto bardzo czekoladowe. Jest bardzo zbliżone do tego przepisu: Czekoladowe ciasto Fifi. Tym razem jednak dajemy jeszcze mniej mąki, mniej cukru, a jajka ubijamy całe (białka + żółtka). Przez to ciasto jest jeszcze bardziej intensywne, mniej puszyste, dla wybitnych czekoladożerców! Podaję je zawsze z kleksem bitej śmietany, która idealnie pasuje do czekolady.
Moje łasuchy je uwielbiają, więc może Wasze również się skuszą? W każdym razie, uważam, że to świetny przepis z okazji zbliżającego się DNIA DZIECKA! I co ważne, przygotowanie zajmuje zaledwie kilka minut!
















Ciasto maksymalnie czekoladowe
ilość porcji: 12
ilość kalorii w 1 porcji: 320 kcal + ew. kremówka
____________
250 g gorzkiej czekolady
220 g masła
szczypta soli
50 g cukru
5 jaj
1 łyżka mąki
kremówka do towarzystwa

do masy można opcjonalnie dodać aromat lub likier pomarańczowy
____________

W rondlu o grubym dnie roztapiam połamaną czekoladę, masło, cukier, sól.
Kiedy składniki się połączą, dodaję ew. likier lub aromat i przez chwilę studzę.

Do dużej miski wbijam całe jaja, miksuję przez 1 minutę.
Wsypuję mąkę i jeszcze miksuję aż składniki się połączą.
Zamieniam mikser na ręczną trzepaczkę i powoli dolewam do masy jajecznej masę czekoladową.
Całość dokładnie mieszam.

Formę, (okrągłą o średnicy ok. 22 cm) smaruję masłem i wysypuję mąką (lub wykładam pergaminem). Wlewam masę. Piekę w kąpieli wodnej przez 25 minut w 180 stopniach (z termoobiegiem).
Pozostawiam w piekarniku przez kilkanaście minut do wystygnięcia, następnie wyjmuję na półmisek aby ciasto do końca przestygło.

Podaję z bitą śmietaną.

środa, 29 maja 2013

Placuszki ryżowe ze szpinakiem

Dzisiaj mam dla Was fajny przepis na obiadowe placuszki. Wyglądają bardzo apetycznie, smakują jeszcze lepiej! Nie są to może placuszki lekkie w kalorie, ale można się pokusić o zmniejszenie ilości ryżu, a zwiększenie ilości warzyw, zrezygnować z sera, a wtedy na pewno mocno "schudną".

















Placuszki ryżowe ze szpinakiem 
ilość porcji: 2
ilość kalorii w 1 porcji: 580 kcal
____________
100 g ryżu
200 g szpinaku (świeżego)
1 cebula
2 łyżki oliwy
1 papryka (czerwona)
1 jajko
3 łyżki mąki
20 g sera (np. goudy)

1 szklanka gęstego jogurtu naturalnego
sok z cytryny
sól, pieprz, kurkuma
kilka liści mięty
____________

Ryż gotuję wg przepisu na opakowaniu.
Paprykę kroję w drobną kosteczkę.
Ser ścieram na tarce.
Cebulę siekam i podsmażam na 1 łyżeczce oliwy. Po chwili dodaję szpinak i duszę przez chwilę, aż
szpinak odrobinę zmięknie.

W misce mieszam szpinak, ryż, paprykę. Dodaję rozmącone jajko, mąkę i ser.
Z gotowej masy formuję małe placuszki i smażę na pozostałej oliwie.

Jogurt doprawiam solą, pieprzem i kurkumą. Dodaję sok z cytryny i posiekaną miętę.
Placuszki podaję z sosem.

niedziela, 12 maja 2013

Polędwiczki wieprzowe ze szparagami w sosie serowym

Przygotowałam wczoraj potrawę, która podbiła moje kubki smakowe. W sumie to nie tylko moje, ale całej rodziny. Jednak to danie szczególnie przypadło do gustu mnie i mojej 5-latce, do tego stopnia, że o ostatnie kęsy musiałam zaciekle walczyć, bo znikały mi z talerza :-)
Oryginalny przepis znalazłam u Grzegorza na MniamMniam, ze swojej strony dodałam do sosu troszkę białego wina.
Gorąco polecam!



















Polędwiczki wieprzowe ze szparagami w sosie serowym
ilość porcji: 4
ilość kalorii w 1 porcji: 441 kcal
____________

500 g polędwicy wieprzowej
1 łyżka masła - najlepiej klarowanego
500 g szparagów zielonych
100 g sera pleśniowego (ja użyłam sera Lazur)
150 g sera mascarpone
100 ml białego wytrawnego wina
sól, pieprz
____________

Polędwiczki kroję w plastry, lekko rozbijam, solę i pieprzę.

Szparagi obieram do połowy, odcinam zdrewniałe końcówki. Kroję na kawałki 3 cm i gotuję na parze, aż będą al dente.

Na maśle podsmażam mięso na rumiano, dodaję mascarpone, a gdy się rozpuści, ser pleśniowy i wino. Duszę przez chwilkę. Na końcu dodaję szparagi i delikatnie mieszam.

Podaję z kaszą, ryżem lub makaronem.

środa, 17 kwietnia 2013

Makaron z łososiem i brokułami

Dzisiaj przepis na szybki wiosenny obiad. Idealny na najbliższe dni, bo wiosna, która jest za oknem, nie sprzyja zbyt długiemu przesiadywaniu w kuchni!


























Makaron z łososiem i brokułami
ilość porcji: 4
____________


350 g łososia
350 g makaronu
1 brokuł
1 łyżeczka oliwy
1 łyżeczka masła
150 ml śmietanki 18%
1 ząbek czosnku
sól, pieprz
____________

Brokuły dzielę na małe różyczki i blanszuję 5 minut w osolonym wrzątku.
Brokuły odcedzam, a w wodzie po brokułach gotuję makaron.

Na patelni podsmażam na maśle pokrojonego w kostkę łososia, solę, pieprzę, zalewam śmietanką i duszę 5 minut.

W dużym rondlu na oliwie podsmażam przekrojony na pół czosnek, dodaję brokuły i makaron. Po chwili wyjmuję czosnek i dodaję podsmażonego łososia i sos. Mieszam delikatnie, aby łosoś się nie rozpadł.

sobota, 13 kwietnia 2013

Francuski pasztet z królika


Uwielbiam ten pasztet! Ma delikatną konsystencję, a dzięki tymiankowi jest bardzo aromatyczny.
Do jego przygotowania użyłam zamrożonego mięsa królika. Kiedy kupuję tuszkę królika na obiad, wykorzystuję najczęściej same nóżki. Pozostają mi wtedy combry i okrawki mięsa, które zamrażam.  Są idealne do przyrządzenia tego pasztetu! Do zrobienia porcji pasztetu użyłam pozostałości po dwóch tuszkach.

Francuski pasztet z królika
ilość: 1 foremka keksowa 30 cm
____________

800 g mięsa z królika (w tym powinny znaleźć się combry)
400 g polędwicy wieprzowej
25 g słoniny
200 ml koniaku
3 cebule
1 łyżka masła
2 jajka
2 łyżeczki tymianku
1 gałązka świeżego tymianku (niekoniecznie)
sól i pieprz
ziele angielskie - 2 ziarna
1 liść laurowy
10-12 plastrów wędzonego boczku
____________

Combry kroję w długie paski o szer. 1 centymetra i zalewam 75 ml koniaku. 
Dodaję 1 liść laurowy, 2 ziarna ziela angielskiego i ew. gałązkę tymianku. Odstawiam.

Pozostałe drobne części królika, wieprzowinę i słoninę mielę.

Cebulę drobno siekam i podduszam na maśle przez 10 minut, nie rumieniąc.

Pozostały koniak zagotowuję w rondelku i odparowuję do ½ objętości.

W misce mieszam przemielone mięso, przestudzoną cebulę, zredukowany koniak oraz koniak, w którym marynował się comber. Dodaję lekko ubite jajka. Dokładnie mieszam do uzyskania jednolitej masy. Doprawiam solą, pieprzem i tymiankiem. W tym momencie warto usmażyć na patelni odrobinę mięsnej masy, aby sprawdzić czy jest dobrze doprawiona.

Foremkę wykładam plastrami boczku. Masę mięsną układam w foremce, przekładając kolejne cienkie warstwy masy paskami króliczego combra. Wierzch przykrywam plastrami boczku.
Foremkę przykrywam folią aluminiową i piekę w kąpieli wodnej przez 1 godzinę i 50 minut w 200 stopniach.
Pasztet po wyjęciu z piekarnika obciążam w foremce i studzw temp. pokojowej nawet przez całą noc. Następnie pasztet schładzamy.

____________

Doskonale smakuje z dodatkiem sosu borówkowego lub konfitury z cebuli.

Żurek

Czas podać kilka przepisów, które wykorzystałam w minione święta. Zacznę od żurku, który można oczywiście przygotować z powodzeniem przez cały rok, jednak smakuje najlepiej w chłodne, jesienno-zimowe (a w tym roku i wiosenne) dni.
Podczas świąt wielkanocnych do przygotowania tej zupy wykorzystuję wywar z gotowania wielkanocnej szynki i zamiast wędzonej szynki dodaję do zupy pokrojoną białą kiełbasę.




















Żurek
ilość porcji: 8
____________

WYWAR: (w wersji wielkanocnej zastąpiony wywarem z gotowania szynki)
½ kg wędzonych żeberek lub kości
1 marchew
2 pietruszki
1 por
½ selera
3 liście laurowe
6 ziaren ziela angielskiego
6 ziaren pieprzu

2 szklanki kiszonego żuru
4 ziemniaki
100 g wędzonego boczku
100 g wędzonej szynki (w wersji wielkanocnej zastąpiona białą kiełbasą)
1 cebula
3 ząbki czosnku
1 garść suszonych grzybów
2 jajka
majeranek
natka pietruszki
sól i pieprz do smaku
____________

Przygotowuję wywar: wędzone kości zalewam 2 litrami wody, dodaję warzywa i przyprawy. Gotuję na wolnym ogniu ok. 2 godziny. Wywar odcedzam.

Wędzony boczek kroję w kostkę i podsmażam na patelni, dodaję pokrojoną cebulę i drobno posiekany czosnek. Podsmażam kilka minut.

Grzyby zalewam wrzątkiem, odstawiam na 15 minut, a następnie kroję w kostkę. Wywar z grzybów można dodać do zupy (uważając na ew. piasek wypłukany z grzybów).

Do wywaru dodaję pokrojone w kostkę ziemniaki i gotuję do miękkości. Następnie dodaję podsmażony boczek, pokrojoną szynkę (lub pokrojoną białą kiełbasę), grzyby oraz zakwas. Zupę doprawiam majerankiem, natką oraz solą i pieprzem.

Podaję z jajkiem gotowanym na twardo.

wtorek, 19 marca 2013

Zupa szpinakowa

A miało być tak pięknie... wiosna miała być!!! A tutaj co!? Zawieje i zamiecie! W taką pogodę to ja nawet na gotowanie tracę ochotę! Żyję ostatnio dzięki zupom, które na szczęście są niskokaloryczne, a jednocześnie syte. I może tak jakoś dotrwam do tej wyczekiwanej wiosny...























Zupa szpinakowa
ilość porcji:4
____________
400 g szpinaku w liściach (może być mrożony)
5 średnich ziemniaków
2 cebule
2 ząbki czosnku
2 łyżki oliwy
pół litra bulionu (warzywnego lub ew. drobiowego)
pół litra mleka
sól i pieprz
gałka muszkatołowa
____________

Czosnek i cebulę kroję na plasterki i podsmażam na oliwie, aż się zeszklą.
Ziemniaki kroję w kostkę i dodaję do cebuli, smażę przez kilka minut.
Dodaję bulion i gotuję 10 minut, aż ziemniaki będą miękkie.
Rozmrożony szpinak dodaję do zupy i gotuję jeszcze przez kolejne 10-15 minut.
Do zupy dodaję mleko i miksuję całość na gładko.
Doprawiam do smaku i podaję z kleksem gęstego jogurtu lub z grzankami.

środa, 13 marca 2013

Zupa węgierska

Za oknem zima nie odpuszcza, proponuję zatem rozgrzewającą zupę! 





















Zupa węgierska 
ilość porcji: 4-5
____________
250 g wołowiny
3 cebule
2 ząbki czosnku
2 łyżki oleju
2 łyżki papryki w proszku
1,5 l rosołu
5 ziemniaków
2 kolorowe papryki
2 łyżki koncentratu pomidorowego
sól
____________

Mięso kroję na małe kawałki. Cebulę i czosnek siekam.
Na oleju podsmażam cebulę i czosnek, po chwili dodaję mięso i smażę na dość dużym ogniu, aż się zrumieni. Garnek zdejmuję z ognia, po chwili dodaję paprykę w proszku, stawiam na ogniu, mieszam i powoli podgrzewam.
Duszę przez kilka minut, a następnie zalewam rosołem i gotuję pod przykryciem około 1 - 1,5 godziny, aż mięso zmięknie.

Do zupy dodaję pokrojone w kostkę ziemniaki, a po kilku minutach paprykę pokrojoną w paski. Gotuję 5 minut (papryka powinna być wtedy lekko twarda, bo zmięknie jeszcze pod wpływem temperatury), doprawiam koncentratem i solą.

czwartek, 7 lutego 2013

Domowe nuggetsy Fifi

Kolejny czwartek już dobiega końca. Tym razem to tłusty czwartek. Ja jednak zachowałam umiar i postanowiłam zjeść tylko jednego pączka, nic nie piec, a wieczorem poćwiczyć. Dwa pierwsze założenia już za mną :-)
Od niedawna w czwartki jestem w kuchni podkuchenną, tak też było i dzisiaj.
Dzisiaj Fifi przygotowała domowe nuggetsy, były pyszne!























Domowe nuggetsy
ilość porcji: 2-4
____________

2 piersi z kurczaka
sól, pieprz
½ łyżeczki słodkiej papryki
1 ½  szklanki płatków kukurydzianych
1 jajko
1 łyżka mleka
____________

Piersi kroję na niezbyt małe kawałki. Solę i pieprzę i dokładnie mieszam. 
Płatki kruszę w moździerzu lub miksuję (niezbyt mocno).
Jajko roztrzepuję z mlekiem i szczyptą soli.

Mięso moczę w jajku, panieruję w płatkach. 
Piekę w 200 stopniach przez 13-15 minut.

poniedziałek, 4 lutego 2013

Zupa pomidorowa Fifi

Zgodnie z obietnicą, rusza dział przepisów wykonanych przez moją córkę :-) Dzisiaj będzie zupa pomidorowa. Taka klasyczna, bez udziwnień. Przyznam, że taki rodzaj pomidorowej nauczyłam się gotować całkiem niedawno. Wcześniej, kiedy gotowałam pomidorową, zawsze musiałam coś dodać, za co później obrywało mi się od dziewczynek. No bo jaka to pomidorowa z cukinią, klopsikami, oregano, czy cebulką?! Pomidorowa musi być taka, jaką gotuje babcia: rosół + koncentrat + śmietanka + makaron. I przepis na taką zupę prezentujemy dzisiaj!

















Zupa pomidorowa Fifi
ilość porcji: 4
____________

1 litr rosołu z kurczaka (najlepiej przygotowanego samodzielnie)
200 g koncentratu pomidorowego
1/2 szklanki słodkiej śmietanki 18%
sól
cukier

makaron lub ryż

ewentualnie:
pieprz
1 łyżka mąki pszennej
natka pietruszki
____________

Rosół podgrzewam, dodaję koncentrat i dokładnie mieszam.
Doprawiam solą, cukrem i ew. pieprzem (jeśli ktoś lubi, bo moje dzieci nie :-).

Dodaję śmietankę.
Można też wcześniej wymieszać dokładnie śmietankę z mąką i wtedy dodać do zupy. Dzięki temu zupa będzie gęstsza. Ja jednak wolę bez mąki, więc dodaję samą śmietankę.

Zupę gotuję na wolnym ogniu przez kilka minut, tak aby nabrała odpowiedniego smaku i aromatu. Dobrze jeśli ugotujemy ją z wyprzedzeniem, bo wtedy smak będzie lepszy, pełniejszy.

Pomidorową podaję z makaronem, ale można oczywiście również z ryżem.
Można też posypać posiekaną natką pietruszki.

środa, 30 stycznia 2013

Klopsiki drobiowe z papryką

Dzisiaj będzie lekko! 
Temperatura za oknem +9 więc czas pomyśleć o wiosennych fatałaszkach i o tym, że wkrótce będziemy chciały je na siebie włożyć! Proponuję więc odstawić w kąt tłuste zimowe potrawy, albo przynajmniej przeplatać je lżejszymi daniami. Tak, myślę, że druga opcja jest lepsza bo chyba jeszcze nie jestem gotowa przejść na kluskowo-gulaszowy odwyk :-)





















Klopsiki drobiowe z papryką
ilość porcji: 4
____________

250 g piersi z kurczaka
1 jajko
3 łyżki mąki kukurydzianej
olej
3 kolorowe papryki
1 łyżka posiekanej natki
1 puszka krojonych pomidorów (lub 3 świeże)
przyprawa 5 smaków
sos sojowy
sól, pieprz
____________

Mięso drobno siekam, dodaję jajko,  natkę, doprawiam solą i pieprzem.
Formuję małe klopsiki i obtaczam je w mące.

Papryki kroję w kostkę i wrzucam na rozgrzany olej. Po kilku minutach dodaję pomidory. Jeśli używam świeżych, najpierw obieram je ze skórki, a następnie kroję w drobną kostkę.
Duszę warzywa aż papryka zmięknie, ale nadal będzie jędrna.
Doprawiam sosem sojowym, pieprzem i przyprawą 5 smaków.

Na końcu smażę klopsiki na oleju na złoty kolor. Muszą być smażone dość krótko i tuż przed podaniem, aby były soczyste.

Danie podaję z ryżem.

wtorek, 29 stycznia 2013

Mieszana szarlotka Fifi


Ostatnio doszłam do wniosku, że panuję w kuchni niepodzielnie. Wszystko chcę robić sama, bo przecież potrafię i lepiej i szybciej. Szkoda mi czasu na wysłuchiwanie kłótni dziewczynek, która ma mieszać, a która przesiewać. Lubię w mojej kuchni spokój i ład, czego dzieci na pewno nie wnoszą.
W pewnym jednak momencie zrozumiałam, że w ten sposób nigdy w przyszłości nie zastanę w domu gotowego obiadku po przyjściu z pracy. I ta myśl mnie przeraziła! 
Postanowiłam więc zmienić zasady i zapraszać dziewczynki do kuchni oddzielnie! Pomysł sprawdził się świetnie, nareszcie panuję nad wszystkim, a praca w kuchni z dziećmi zaczęła być zarówno przyjemna, jak i bezpieczna.
A oto pierwsze rezultaty naszych działań, tym razem tylko się przyglądałam :-) Tym samym otwieramy dział: Dzieci to potrafią.










Mieszana szarlotka Fifi
ilość porcji: 8-10
____________

3 jabłka
1/3 szklanki brązowego cukru
2 jajka
1 szklanka mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/4 szklanki oleju (ja dodaję z pestek winogron)
cynamon

dodatkowo: migdały, orzechy itp.
____________

Jabłka obieram i kroję w kostkę, wrzucam do miski.
Dodaję cukier i roztrzepane jajka, mieszam.

Mąkę przesiewam i mieszam z proszkiem do pieczenia oraz cynamonem, dodaję do ciasta.
Na końcu dodaję olej, całość dokładnie mieszam.

Ciasto wykładam na niewielką blachę (np. 25 x 25 cm).
 Piekę 30 minut w 180 stopniach.

 Do ciasta można dodać np. płatki migdałów lub posypać posiekanymi orzechami.

wtorek, 1 stycznia 2013

Tarta z burakami i serem camembert

Ten przepis okazał się tym najbardziej udanym w minione święta. Było kilka wpadek, jak zwykle. Było też kilka przepisów, które poprawiłam. Najbardziej cieszą mnie jednak te przepisy, które robiłam po raz pierwszy i okazały się strzałem w dziesiątkę! Tarta z burakami jest przepyszna, zajadaliśmy się nią także w Sylwestrowy wieczór. Doskonale smakuje jako samodzielne danie (moja wersja), jak również w towarzystwie podsmażonej w ziołach prowansalskich kurczakowej piersi (wersja A.).

W Nowym Roku życzę Wam (sobie również) jak najwięcej właśnie takich przepisów, gdzie kilka doskonale znanych nam składników komponuje się nagle w coś tak pysznego i zniewalającego! A poza tym dużo zdrowia, szczęścia i więcej uśmiechu!











Tarta z burakami i serem camembert
ilość porcji: 2-4
____________

3 buraki
3 czerwone cebule
1 łyżka masła
1 ½ łyżeczki suszonego tymianku
1 łyżka octu balsamicznego ciasto francuskie (275 g)
1 ser camembert
sól, pieprz

odrobina roztrzepanego białka
____________

Buraki gotuję na parze do miękkości, a następnie obieram i kroję w dość dużą kostkę.
Cebulę kroję w piórka i podsmażam na maśle. Kiedy jest już miękka, dodaję buraki, tymianek i ocet balsamiczny. Smażę przez chwilę i doprawiam solą i pieprzem. Smak buraków powinien być zdecydowany. Odstawiam do ostygnięcia.

W tym czasie przygotowuję ciasto francuskie. Odcinam z ciasta 1 cm paski i przylepiam je z powrotem (jako klej posłuży tutaj odrobina roztrzepanego białka), w ten sposób po upieczeniu powstanie efektowny brzeg. Na środek ciasta wykładam przestudzone buraki.

Piekę ok. 25-30 minut w 200 stopniach. Na 10 minut przed końcem pieczenia układam na tarcie kawałki sera (można ser włożyć wcześniej, jednak jak na mój gust jest wtedy zbyt przypieczony).