czwartek, 30 grudnia 2010

Wigilijna zupa rybna

W moim rodzinnym domu zawsze na wigilijnym stole pojawiała się zupa rybna. Nie wyobrażam sobie innej zupy tego dnia, dlatego podaję ją również w moim domu. Ta prosta zupa zawsze zachwyca mnie swoim smakiem i wprowadza w świąteczny nastrój!
























Wigilijna zupa rybna
ilość porcji: 4
____________

2 głowy karpia
2 marchewki
2 pietruszki
kawałek selera
2 pory
1 cebula
2 liście laurowe
5 ziaren ziela angielskiego
5 ziaren pieprzu
2 goździki
sól, pieprz
pół szklanki śmietanki 18%
natka
____________

Ryby płuczę, zalewam w garnku zimną wodą, solę  i podgrzewam na wolnym ogniu, a kiedy pojawi się piana, zbieram ją z powierzchni.

Warzywa obieram,  cebulę przypiekam nad ogniem na rumiano.
Dodaję je do garnka wraz z przyprawami i gotuję na wolnym ogniu około 40 minut, przecedzam.

Dodaję śmietankę, przyprawiam do smaku.

Podaję posypaną natką, z dodatkiem domowego makaronu.

Kompot z suszu

Najwyższy czas aby podzielić się z Wami przepisami świątecznymi! A jest czym! Na pierwszy ogień prosty przepis na kompot z suszonych owoców. Najważniejsze w tym wypadku to zdobyć prawdziwe, najlepiej ekologiczne, suszone owoce, lub też samemu ususzyć je w sezonie. Nie dajcie się namówić na gotowe mieszanki sprzedawane w sklepach! Można w nich znaleźć wszystko poza naturalnością! Wyglądają ładnie, a jak spojrzymy na skład, to okazuje się, że straszą tam konserwanty, barwniki itp. A wystarczy jesienią ususzyć jabłka, śliwki, morele, gruszki... 


















Kompot z suszu
____________

SUSZONE OWOCE:
morele
gruszki
jabłka
śliwki
figi

PRZYPRAWY:
2-3 goździki
kawałek kory cynamonu
miód
____________

Najważniejsze w tym przepisie jest takie ugotowanie owoców, aby wszystkie były jędrne, a nie rozgotowane.

Ja przygotowuję każde owoce osobno. 

Większe kroję na kawałki, tak aby wszystkie owoce były podobnej wielkości. 

W oddzielnych garnuszkach zalewam je przegotowaną gorącą wodą i odstawiam na godzinę.
Po tym czasie często okazuje się, że niektóre owoce nie wymagają już dalszego gotowania! Tak bywa często z gruszkami, śliwkami, figami i morelami.
Jabłka na ogół wymagają jeszcze gotowania, więc dodaję do nich korę cynamonową i goździki i gotuję, aż zmiękną.

Na koniec mieszam wszystkie owoce, uzupełniam ew. przegotowaną wodą, dosładzam miodem i gotowe!

Podaję mocno schłodzony!

piątek, 17 grudnia 2010

Makaron z wędzonym łososiem i orzechami włoskimi


Fantastyczny przepis na szybkie danie z makaronu. W moim domu jest to jeden z awaryjnych przepisów, bo na ogół wszystkie składniki mam pod ręką, a przygotowanie zajmuje zaledwie kilkanaście minut. 
























Makaron z wędzonym łososiem i orzechami włoskimi
ilość porcji: 2

przepis pochodzi ze strony Kwestia Smaku
____________

150 g makaronu (ja lubię razowe wstążki)
150 g łososia wędzonego
4 orzechy włoskie
1/2 cebuli
2 ząbki czosnku
kilka kaparów
4 łyżki śmietanki np. 18%
sól i świeżo zmielony czarny pieprz
4 łyżki oliwy
5 łyżek białego wina
świeża bazylia 
____________

W rondlu rozgrzewam oliwę, dodaję posiekaną drobno cebulę i czosnek, a także orzechy. Podgrzewam przez 2-3 minuty na słabym ogniu.
Dodaję wino i chwilę gotuję.

Plastry łososia kroję w niewielkie kawałki, dodaję do sosu i bardzo delikatnie mieszam. Dodaję kapary i podgrzewam przez kolejne kilka minut.
Teraz dolewam śmietankę i wrzucam poszarpane liście bazylii.

Doprawiam solą i świeżo zmielonym pieprzem.

Do rondla wrzucam ugotowany makaron, mieszam delikatnie z sosem.

Podaję z sałatą i kieliszkiem białego wina!

czwartek, 16 grudnia 2010

Ciasteczka półfrancuskie z cukrem trzcinowym

Niesamowite w tych ciasteczkach jest ciasto, które dzięki ogromnej ilości masła (no cóż, to co dobre zawsze ma w sobie dużo masła) wyrasta podobnie jak klasyczne ciasto francuskie. Różnica jest taka, że ciasto francuskie składa się z warstw, natomiast w przypadku tego ciasta powstają niesamowite poduszeczki, które posypane cukrem nabierają bardzo przyjemnego karmelowego smaku.























Ciasteczka półfrancuskie z cukrem trzcinowym
ilość: około 50 sztuk
____________

350 g mąki
300 g masła
2 żółtka
1 jajo
100 g gęstego jogurtu naturalnego lub kwaśnej śmietany
szczypta soli

pół szklanki brązowego cukru trzcinowego (najlepiej gruboziarnistego)
____________

Mąkę przesiewam, mieszam z solą i siekam z masłem.

Dodaję żółtka, 1/2 roztrzepanego całego jajka oraz jogurt i wyrabiam ciasto (ja wszystkie składniki mieszam w melakserze).  Jeżeli ciasto się lepi, można dodać odrobinę mąki.

Ciasto owijam  folią i wkładam na kilka godzin do lodówki (można także na pół godziny włożyć do zamrażarki).

Na posypanej mąką stolnicy wałkuję ciasto na grubość ok. 5 mm. Radełkiem lub nożem wycinam z ciasta romby (o boku 6-7 cm).

Pozostałe pół jajka roztrzepuję  i smaruję nim ciastka, obficie posypując cukrem.

Makaroniki orzechowe lub migdałowe

Wspaniałe ciasteczka, które mają kilka zalet: są proste i szybkie w wykonaniu, pomagają wykorzystać białka pozostałe np. po robieniu likieru jajecznego (tak jest zazwyczaj u mnie), wyglądają bardzo elegancko więc doskonale wypadną jako maleńki dodatek do kawy, kiedy niespodziewanie wpadnie do nas koleżanka na ploteczki.




















Makaroniki orzechowe lub migdałowe
ilość: około 100 sztuk
____________

3 białka
150 g cukru 
1 cukier waniliowy
200 g zmielonych orzechów laskowych lub migdałów
całe orzechy laskowe lub migdały do dekoracji
____________

Białka ubijam, a gdy już piana zesztywnieje dodaję małymi porcjami cukier.
Ubijam tak długo, aż powstanie bardzo sztywna piana.

Do masy dodaję zmielone orzechy lub migdały i delikatnie mieszam.

Masę przekładam do szprycy i na blaszce wyłożonej pergaminem robię kleksy o średnicy 2 cm.
Zachowuję odstępy, ponieważ ciasteczka bardzo rosną.

Na środku każdego ciasteczka wciskam orzech lub migdał.

Piekę około 15-17 minut w 160 stopniach z termoobiegiem.

Po wystudzeniu przechowuję w szczelnie zamkniętej puszce.

niedziela, 5 grudnia 2010

Śliwki pod razową kruszonką

Doskonały przepis na szybki zimowy deser! Przygotowanie zajmuje dosłownie dwie minuty! Kiedy za oknem zawieja, nic lepiej nas nie ukoi, jak zapach cynamonu rozchodzący się po domu, a na talerzyku gorące śliwki z chrupiącą posypką! 

























Śliwki pod razową kruszonką
ilość porcji: 4
____________

400 – 500 g śliwek (mogą być mrożone)

KRUSZONKA:
1/2 szklanki płatków owsianych
1/4 szklanki mąki razowej
1/3 szklanki brązowego cukru
garść posiekanych orzechów włoskich
1 łyżeczka cynamonu
50 g masła + masło do wysmarowania formy

kremówka lub grecki jogurt
____________

Śliwki wrzucam do wysmarowanej masłem formy.
Pozostałe składniki łączę tak, aby powstała kruszonka, którą następnie posypuję owoce.
Zapiekam 30 - 40 minut w 180 stopniach.
Podaję gorące z ubitą kremówką lub jogurtem.

Można także użyć tutaj rabarbaru, który po pokrojeniu należy posypać 2 łyżkami cukru i odstawić na chwilę, aby puścił sok.

piątek, 3 grudnia 2010

Śledzie w oleju i musztardzie

Oto przepis na błyskawiczne danie, które z jednej strony jest niesamowicie łatwe, a z drugiej - wyjątkowo efektowne i smaczne! Tak więc, jeśli brakuje Ci czasu, a chcesz zachwycić swoich gości lub domowników, sięgnij po ten właśnie przepis!


























Śledzie w oleju i musztardzie
ilość porcji: 4-6
____________

25 dag matiasów
3 cebule
3 łyżki musztardy ziarnistej
olej
natka
____________

Filety zalewam zimną wodą i odstawiam na godzinę, zmieniając kilkakrotnie wodę, osuszam i kroję na małe kawałki.
Obraną cebulę kroję w cienkie plasterki, mieszam z musztardą i posiekaną natką.

Śledzie ciasno układam w słoju, przekładając każdą warstwę cebulą z musztardą i polewając niewielką ilością oleju.

Najlepiej smakują następnego dnia.

Makówki babci Hildy

Urodziłam się w Poznaniu, królestwie makiełek. Jednak na świątecznym stole pojawiają się u mnie zawsze makówki. Jaka jest różnica? Masa makowa jest w sumie taka sama, czyli mak z bakaliami i miodem. Jednak w Poznaniu podaje się ją z makaronem, a w Katowicach z chałką lub bułką, czasami z sucharkami. A moja babcia Hildegarda pochodziła właśnie z Katowic i to jej makówki zapamiętałam jako jeden ze smaków mojego dzieciństwa.




















Makówki babci Hildy
ilość porcji: 6-8
____________

75 g maku
2 łyżki miodu
2 łyżki cukru
30 g rodzynek
20 g orzechów
30 g migdałów
ew. 1 łyżka skórki pomarańczowej
kilka kropli esencji migdałowej
1 łyżka masła
pół paczki sucharów
2 szklanki mleka
____________


Mak zalewam wodą i gotuję 15 minut, osączam i mielę trzykrotnie.

Rodzynki zalewam wrzątkiem i odstawiam na kilka minut.

Migdały (najlepiej obrane) siekam razem z orzechami.

Na patelni rozpuszczam masło, przesmażam bakalie, dodaję miód.
Dodaję mak i smażę przez chwilę. Wlewam pół szklanki mleka i esencję.

Pozostałe mleko zagotowuję, dodając cukier.
W mleku maczam suchary i od razu układam w salaterce przekładając masą makową.

Podaję schłodzone.

Można wierzch posypać migdałowymi płatkami.

Pierożki z kapustą

Już nie pamiętam w jaki sposób dokładnie powstał ten przepis. Pamiętam tylko, że przepis na to ciasto pojawił się kiedyś na MniamMniam. W oryginale były to pierożki z nadzieniem cebulowym, a ja z dużym powodzeniem od lat wykorzystuję je do robienia świątecznych pierożków z kapusta, które są doskonałe zarówno jako dodatek do barszczu, jak i samodzielna przekąska. Farsz można przygotować z wyprzedzeniem i zamrozić, co jest bardzo praktycznym rozwiązaniem!




















Pierożki z kapustą
ilość porcji: ok. 40 sztuk
____________

CIASTO:
250 g białego sera (klasycznego twarogu, nie śmietankowego)
120 g masła 
ok. 250 g mąki
1 łyżeczka soli

FARSZ:
400 g kiszonej kapusty
25 g suszonych grzybów 
liść laurowy
1 goździk
3 ziela angielskie
olej
1 cebula,
pieprz
sól
5 ziaren jałowca (lub kminek)

DODATKOWO:
1 jajo
1 łyżka mleka
grubo zmielony pieprz
____________

FARSZ: Kapustę gotuję do miękkości (uważając aby się nie rozgotowała) w niewielkiej ilości wody, z dodatkiem liścia laurowego, ziela an., goździka. Odcedzam i siekam. 
Grzyby gotuję w wodzie do miękkości, płuczę, siekam. 
Na oleju szklę posiekaną cebulę, dodaję grzyby, a po chwili kapustę. Smażę kilka minut. 
Przyprawiam solą, pieprzem i rozgniecionym jałowcem.

CIASTO: Ser rozdrabniam rękoma, dodaję masło i dalej rozdrabniam. Dodaję mąkę (jej ilość może się zmieniać w zależności od rodzaju sera) oraz sól i zagniatam elastyczne ciasto. 
Ciasto zawijam w folię i odstawiam na ok. pół godziny do lodówki.

Ciasto wałkuję na grubość ok. 3 mm, wykrawam krążki o średnicy ok. 8 cm. 
Jajem roztrzepanym z mlekiem smaruję każdy krążek, następnie nakładam łyżeczkę farszu, zlepiam pierożki.
Gotowe pierożki układam na pergaminie, smaruję jajem, ew. posypuję grubo zmielonym pieprzem.
Piekę ok. 20 minut w 180 stopniach, aż się zarumienią.

Podaję na ciepło lub zimno jako dodatek do barszczu.

Można także farsz wzbogacić rybą pokrojoną w kosteczkę (np. łososiem), którą należy na końcu dodać do gorącego farszu. Można też zamiast pierogów zrobić roladę, pokroić na plastry - ślimaczki i piec 25-30 minut w piekarniku.

czwartek, 11 listopada 2010

Rogale Świętomarcińskie

Nie mogło dzisiaj zabraknąć tego przepisu na mojej stronie, skoro urodziłam się w Poznaniu, a mieszkam tuż obok! Dzisiaj w Wielkopolsce rogalowe szaleństwo, u mnie w domu też :-) 

Trudno jest ustalić dokładne składniki i proporcje tego prawdziwego oryginalnego rogala, bo źródła różnie podają. Wiadomo jednak, że powstaje z ciasta półfrancuskiego, a w skład nadzienia wchodzi biały mak, migdały, rodzynki i skórka pomarańczowa. Wiadomo także, że to bomba kaloryczna, ale o to będę martwić się jutro :-)




















Rogale Świętomarcińskie
ilość: 16 sztuk
____________

CIASTO:
25 g drożdży (lub 1 opakowanie drożdży instant)
3/4 szklanki mleka
szczypta cukru
500 g mąki luksusowej
2 jaja
szczypta soli
1/4 kostki stopionego masła

3/4 kostki miękkiego masła do przełożenia

NADZIENIE:
400 g białego maku
50  g okruchów (np. czerstwa chałka, herbatniki)

100 g rodzynków
50  kandyzowanej skórki pomarańczowej
100 g migdałów
60 g masła
3 białka
200 g cukru pudru

DEKORACJA: 

lukier
orzechy arachidowe
____________


Świeże drożdże rozpuszczam w ciepłym mleku, dodaję szczyptę cukru i trochę mąki. Mieszam i odstawiam na 15 minut. W przypadku drożdży instant nie ma takiej konieczności, można je dodać bezpośrednio do mąki.

Mąkę przesiewam, dodaję jaja, rozczyn lub drożdże instant, sól.

Zagniatam ciasto (a w sumie zagniata je maszyna do pieczenia chleba, zwana u nas w domu pieczarką :-).
Dodaję pod koniec zagniatania stopione masło.
Odstawiam pod przykryciem na ok. 40-60 minut, aż ciasto podwoi swoją objętość.

Ciasto wałkuję na grubość 2 cm, wykładam na środek miękkie masło, lekko rozsmarowuję. Ciasto składam na 3 części, rozwałkowuję. Powtarzam to jeszcze trzykrotnie. 

Ciasto wkładam na minimum godzinę do lodówki lub na kilkanaście minut do zamrażarki. Jest to konieczne,  ponieważ aby można je było wałkować, masło wewnątrz musi stwardnieć.

Mak zalewam wrzątkiem i gotuję przez 15 minut. Mielę trzykrotnie. Dodaję okruchy, drobno posiekane bakalie, stopione masło. Białka ubijam z cukrem na bezę, dodaję do nadzienia.


Ciasto dzielę na 4 części, rozwałkowuję na grubość 3-4 mm. Wykrawam z ciasta długie trójkąty, nakładam na wierzch dużo nadzienia. Zwijam rogale. Odstawiam do wyrośnięcia na 30 minut (muszą mocno wyrosnąć zanim włożymy je do piekarnika, ponieważ mają dużo nadzienia).


Przed włożeniem do piekarnika smaruję żółtkiem rozmąconym z mlekiem. 


Piekę około pół godziny w temp. 180 stopni.

Po wystudzeniu lukruję i posypuję posiekanymi orzechami.

niedziela, 17 października 2010

Mufinki czekoladowo-pomarańczowe

Uwaga - tylko dla czekoladoholików!
Dzieciom najlepiej serwować je w wannie :-)




























Mufinki czekoladowo-pomarańczowe
ilość porcji: 18-24 szt
____________

SUCHE SKŁADNIKI:
375 g mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
3 łyżki kakao
2 łyżki cukru,
1 łyżka drobno pokrojonej skórki pomarańczowej

MOKRE SKŁADNIKI:
150 g gorzkiej czekolady
75 g masła
2 jajka
250 ml mleka

KREM:
100 g gorzkiej czekolady
30 g posiekanego masła
skórka pomarańczowa do przybrania
____________
 
Czekoladę i masło wkładam do żaroodpornej miski stojącej na garnku z ledwie gotującą się wodą. Rozpuszczam czekoladę i masło, mieszając od czasu do czasu. Zdejmuję z ognia.

W dzbanku mieszam jaja z mlekiem.

Do miski przesiewam suche składniki, czyli mąkę, proszek do pieczenia, sól i kakao. Dodaję cukier i skórkę pomarańczową, mieszam.
Wlewam mokre składniki, czyli masę jajeczną i stopioną czekoladę.
Wszystkie skłądniki mieszam szybko i niezbyt starannie.

Foremkę mufinkową natłuszczam lub wykładam papierowymi foremkami. Napełniam ciastem do 3/4 wysokości (najlepiej robi się to za pomocą łyżki do lodów).
Piekę 20 minut w 200 stopniach.

Czekoladę i krem rozpuszczam w kąpieli wodnej i odstawiam na chwilkę. Wystudzone mufinki smaruję kremem i posypuję skórką pomarańczową.

Racuchy drożdżowe

Kiedy do mojej mamy przyjeżdża gromadka wnuków, na stole zawsze pojawiają się te racuchy. Dzieci je uwielbiają, a i dorośli zajadają z dużą przyjemnością. Ja przygotowuję je troszkę inaczej niż oryginalny przepis podaje, a mianowicie w pieczarce (maszynie do pieczenia chleba), dodaję też w połowie mąkę razową lub graham, żeby było nie tylko smacznie, ale i zdrowo.






















Racuchy drożdżowe
ilość porcji: 2-4
 
Metoda dla osób korzystających z pieczarki (tak maszyna do pieczenia chleba została nazwana w moim domu przez dzieci :-) Metoda tradycyjna - na stronie mniammniam.com
____________
 
3 jaja
350 g mąki (część może być pełnoziarnista)
320 ml mleka
1 1/2 łyżeczki drożdży instant
szczypta soli
1 łyżka cukru

3 jabłka
cukier puder lub miód
olej do smażenia
____________

Wszystkie składniki wrzucam do maszyny i wyrabiam rzadkie ciasto. Pozostawiam na godzinę do wyrośnięcia.
Jabłka obieram i kroję w niewielką kostkę, dodaję do ciasta.

Smażę na oleju na złoty kolor.

Podaję posypane cukrem pudrem lub polane miodem.

Leczo - Lecso

Z nadejściem jesieni coraz częściej sięgam po paprykę, tę słodką surową oraz tę w proszku. Papryka działa na mnie niesamowicie, z jednej strony rozgrzewająco i energetycznie, z drugiej uspokajająco i kojąco.

























Leczo
ilość porcji: 4-6
____________

200 g chudego wędzonego boczku
1 łyżka oleju
3 kiełbasy, najlepiej tradycyjnie wędzone
4 cebule
2 łyżki słodkiej papryki w proszku
4 kolorowe papryki
1 papryczka chili (opcjonalnie)
1 szklanka przecieru pomidorowego
sól
____________

Boczek kroję w niezbyt małą kostkę i podsmażam na oleju.
Następnie dodaję pokrojoną w plastry kiełbasę i smażę przez chwilę.
Dodaję pokrojoną w piórka cebulę. Duszę przez 10 minut.

Następnie dodaję paprykę w proszku, mieszam.
Wrzucam pokrojone w kostkę papryki, zalewam przecierem pomidorowym i odrobiną wody.
Gotuję aż papryka zmięknie, ale będzie jeszcze jędrna.

Doprawiam do smaku.
 
Podaję z dodatkiem pieczywa jako przystawkę lub np. z ryżem jako danie główne.

sobota, 16 października 2010

Chleb dyniowy / Pumpkin bread

Dzisiaj piąta edycja Światowego Dnia Chleba. Pierwszy raz biorę udział w tym światowym blogowym wypiekaniu :-) Z tej okazji postanowiłam upiec szczególny dla mnie chleb. Chleb według przepisu, który na szczęście zdążyła mi przekazać moja kochana babcia.
























Chleb dyniowy
ilość porcji: bochenek upieczony w tortownicy 24 cm

Metoda dla osób korzystających z pieczarki (tak maszyna do pieczenia chleba została nazwana w moim domu przez dzieci :-) 
____________

650 g mąki pszennej chlebowej
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka soli
1 1/2 łyżeczki suchych drożdży
170 ml mleka
1 łyżka oleju z pestek winogron

DODATKOWO:
300 g surowego, obranego miąższu dyni

DO POSYPANIA:
pestki dyni
białko jaja
____________

Dynię pokroiłam w kostkę, zalałam 2 łyżkami wody i gotowałam pod przykryciem do całkowitej miękkości. Przestudziłam.
Wszystkie składniki wrzuciłam do maszyny i ustawiłam program zagniatający ciasto. Ciasto powinno być dość luźne, jednak nie za bardzo, dlatego czasami może być konieczne dosypanie odrobiny mąki, aby utworzyła się zgrabna kula wędrująca pomiędzy mieszadłami.

Po wyrobieniu ciasta (u mnie trwa to ok. 20 minut) pozostawiłam ciasto w maszynie do wyrośnięcia (ok. 1 godziny).

Po tym czasie z ciasta oddzieliłam niewielki kawałek do dekoracji, a pozostałe ciasto uformowałam w okrągły bochenek i przełożyłam do formy o średnicy 24 cm (wcześniej nasmarowałam ją tłuszczem i obsypałam mąką). Na wierzchu zrobiłam dekoracyjny węzeł, a aby go przykleić użyłam wody.

Następną godzinę bochenek wyrastał w piekarniku, gdzie dla podniesienia temperatury włączyłam światełko (to świetny sposób aby pieczywo dobrze wyrosło!)
Po tym czasie posmarowałam bochenek rozmąconym białkiem i posypałam pestkami dyni.

Piekałam pierwsze 15 minut w 210 stopniach i kolejne 25 minut w 170. Studziłam na kratce.

Pumpkin bread
____________

650 g strong bread flour
1 teaspoon sugar
1 teaspoon salt
1 ½ dried yeast
170 ml milk
1 tablespoon oil
300 g peeled pumpkin pulp

pumpkin seeds
egg white
____________

Chop the pumpkin into large pieces. Put into a large saucepan, add 2 teablespoons of water and cook until tender (about 30 minutes or more). Run it through a food processor to puree or mash by hand. Allow to cool.

Put all ingredients into your bread machine and choose the dough program. The dough should be quite loose but silky and elastic. Add more flour if needed.

Allow your dough to prove in the machine for about 1 hour until doubled in size.

Now shape the dough into a ball and very gentle place it in a flour-dusted baking tin. Leave it to prove for a second time for 30 minutes to an hour until it has doubled in size once more.

Brush the top with the egg white and sprinkle with pumpkin seeds.

Bake in a pre-heated oven 210ºC for 15 minutes and then about 25 minutes in 170ºC until golden. Allow to cool.

World Bread Day 2010 - Roundup

czwartek, 14 października 2010

Mufinki bakaliowe

Uwielbiam bakalie! Są zdrowe i dodają ciastom wyjątkowego charakteru! Aż miło odgryzać kolejne kęsy ciastka, kiedy w każdym kawałku można odkryć ciekawą niespodziankę w postaci rodzynki, czy orzecha. A w tych ciastkach niespodzianek mamy sporo :-)
























Mufinki bakaliowe
Ilośc porcji: 18-24 sztuki
____________

SUCHE SKŁADNIKI:
225 g mąki zwykłej
55 g mąki razowej
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
 2 1/2 łyżeczki przyprawy do piernika

MOKRE SKŁADNIKI:
150 g masła
55 g brązowego cukru
3 łyżki miodu
185 ml mleka
2 jaja

DODATKI:
200 g suszonych owoców (rodzynki, żurawina)
130 g orzechów (włoskich, laskowych)
____________

Suszone owoce zalewam gorącą wodą, odstawiam na 10 minut i dokładnie odciskam.
Orzechy siekam.
Masło z dodatkiem cukru i miodu roztapiam.
Mleko mieszam z jajami.

Do miski przesiewam mąki, proszek, przyprawę. Dodaję orzechy i suszone owoce. Wlewam masło i mleko. Mieszam niezbyt starannie.

Foremkę mufinkową natłuszczam lub wykładam papierowymi foremkami. Napełniam ciastem do 3/4 wysokości (najlepiej robi się to za pomocą łyżki do lodów).

Piekę 20 minut w 220 stopniach.

wtorek, 12 października 2010

Rösti z łososiem

Rösti to klasyczna potrawa pochodząca ze Szwajcarii. Przyrządza się ją najczęściej z podgotowanych wcześniej ziemniaków. Moja wersja powstaje z ziemniaków surowych. Te placuszki to świetna baza do wielu potraw, chociaż ja nabardziej lubię je z jogurtem i łososiem, jak w poniższym przepisie. Mogą jednak być z powodzeniem podawane np. do gulaszu i innych mięs lub z dodatkiem m.in. boczku, ziół i sera jako samodzielne danie.




















Rösti z łososiem
ilość porcji: 2-4
czas przygotowania: do 30 minut
____________

8 średnich ziemniaków
1 cebula
1 ząbek czosnku
2 jaja
1 łyżka kartoflanki
olej do smażenia
sól, pieprz
szczypiorek

szklanka gęstego jogurtu
100 g wędzonego łososia
koperek do dekoracji
____________

Ziemniaki ścieram na tarce o grubych oczkach, solę, odstawiam na chwilę.
Odciskam mocno w lnianej ściereczce.

Cebulę i czosnek siekam i podduszam na oleju.
Do ziemniaków dodaję jaja i mąkę, podduszoną cebulę, doprawiam solą, pieprzem i szczypiorkiem.
Formuję placuszki (np. za pomocą pierścienia) o grubości 5 mm, smażę na oleju na złoty kolor.
Placki dekoruję jogurtem, łososiem i koperkiem.

Placki można przygotować wcześniej, a przed podaniem podgrzać je (bez dekoracji z jogurtu i łososia) przez 10 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni.

niedziela, 10 października 2010

Wołowina po burgundzku czyli Boeuf Bourguignon

Dzisiaj był pierwszy przymrozek tej jesieni... Doskonały moment żeby ugotować Boeuf Bourguignon. To klasyczne francuskie danie jest idealne na chłodne jesienne dni. Wymaga trochę pracy, jednak efekt jest niesamowity!

























Wołowina po burgundzku czyli Boeuf Bourguignon
ilość porcji: 4-6
____________

750 g wołowiny
tłuszcz do smażenia (np. oliwa i masło w stosunku 1:1)
1 duża cebula
2 marchewki
1 łyżka mąki
40 ml brandy
2 ząbki czosnku
300 ml wytrawnego czerwonego wina
1 szklanka wywaru mięsnego 
sól, pieprz
1 łyżeczka suszonego tymianku (lub listki z 2 świeżych gałązek)
1/2 łyżeczki suszonego rozmarynu (lub posiekane listki z 1 niewielkiej gałązki)
1 łyżka koncentratu pomidorowego
100 g wędzonego boczku
20 dag niewielkich pieczarek
15 szalotek (ew. małych cebulek lub większych cebul pokrojonych w ćwiartki)
____________
  
Wołowinę kroję w niezbyt małą kostkę i smażę na patelni partiami przez kilka minut, aż się zrumieni.

Marchew kroję w plasterki, cebulę drobno siekam. Tak przygotowane warzywa dodaję do mięsa. Oprószam całość mąką, mieszam i smażę przez około 3 minuty.

Następnie polewa, potrawę brendy i podpala,.Gdy się wypali, przekładam wszystko do rondla.

Wino wlewam na pustą patelnię i zagotowuję, dodaję do mięsa razem z wywarem, koncentratem, zmiażdżonym czosnkiem, tymiankiem i rozmarynem, pieprzem. Duszę na małym ogniu przez ok. 1 godzinę, często mieszając.

Boczek kroję w kostkę i smażę przez chwilę na patelni, wrzucam obrane cebulki i pieczarki. Smażę przez około 10 minut, a następnie dodaję do mięsa i duszę przez 20 minut.
Doprawiam do smaku solą i pieprzem.

Podaję z ziemniakami, makaronem lub pieczywem.