piątek, 4 lutego 2011

Karoflanka

Dzisiaj kolejna zimowa zupa. Doskonała w swej prostocie. Łatwa w przygotowaniu. Sycąca i rozgrzewająca podczas jedzenia. A na dodatek powstaje ze składników, które prawie zawsze mamy w lodówce. Jej podstawą są dobre ziemniaki. Najlepiej aby same rozpadły się podczas gotowania. Niestety, czasami nie chcą, wtedy niewielką część zupy miksuję dzięki czemu nabiera odpowiedniej konsystencji.






















Kartoflanka
ilość porcji: 4-6
____________

1 kg ziemniaków (najlepiej takich, które się rozpadają)
200 g selera
200 g marchwi
2 duże cebule
3 łyżki oleju
100 g wędzonej szynki (lub boczku)
300 g kiełbasy (np. śląskiej)
1,5 l bulionu
3 listki laurowe
pieprz
sól
gałka muszkatołowa
____________

Cebulę siekam, pozostałe warzywa kroję w drobną kostkę.
Szynkę lub boczek również kroję w kostkę lub w paski, kiełbasę kroję w cienkie plasterki.

W garnku rozgrzewam olej, wrzucam szynkę i kiełbasę, a po chwili cebulę. Smażę, aż cebula się zeszkli.
Wrzucam pozostałe warzywa i smażę przez chwilę, ciągle mieszając.
Wlewam bulion, wrzucam listki laurowe i gotuję na małym ogniu po przykryciem przez 40-50 minut, aż warzywa będą już bardzo miękkie (a wręcz zaczną się rozpadać).

Doprawiam solą, pieprzem i gałką muszkatołową.

3 komentarze:

  1. Kartoflanka! Smak domu, zapach Mamy i szalone beztroskie dzieciństwo!
    Dziękuję za przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo satysfakcjonujące sup.Spasibo za przepis!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że smakowała!

    OdpowiedzUsuń