niedziela, 21 sierpnia 2011

Schab wędzony

A oto moje ostatnie dzieło! Uwędzone (chociaż wg bardzo pomocnych i miłych specjalistów z forum  http://wedlinydomowe.pl/ przewędzone) kawałki schabu. Ten po lewej surowy, a po prawej parzony. Przyznam szczerze, że było trudno, a nawet bardzo. Mój pierwszy raz trwał 10 godzin (a miał tylko 3,5) i wystawił moje nerwy na ciężką próbę. Jednak efekt był świetny i pozwolił z dużym optymizmem spoglądać w moją wędzoną przyszłość :-) Tak więc złapałam haczyk i będę wędziła częściej, a na blogu pojawią się oczywiście szczegółowe receptury dla chętnych i odważnych!

5 komentarzy:

  1. uwielbiam wszystko co wędzone :) dobrze, że mam szynkę, boczek i trochę schabiku bo w innym przypadku lizałabym już monitor ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda pięknie. Nie zazdroszczę nerwów, ale smak własnej wędzonej wędliny to aż słów brak

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem Ci Aganiok ,że jak na pierwszy raz,Twoje wędliny wyglądają bardzo dobrze.
    Stwierdzenie ,że "przewędziłaś" to po suchości tej polędwicy ?
    Pozdrawiam Wujaszek Tom , wedlinydomowe.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Muszę znowu wrócić do wędzenia, bo jakoś je ostatnio zaniedbałam.

      Usuń