niedziela, 17 października 2010

Mufinki czekoladowo-pomarańczowe

Uwaga - tylko dla czekoladoholików!
Dzieciom najlepiej serwować je w wannie :-)




























Mufinki czekoladowo-pomarańczowe
ilość porcji: 18-24 szt
____________

SUCHE SKŁADNIKI:
375 g mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
3 łyżki kakao
2 łyżki cukru,
1 łyżka drobno pokrojonej skórki pomarańczowej

MOKRE SKŁADNIKI:
150 g gorzkiej czekolady
75 g masła
2 jajka
250 ml mleka

KREM:
100 g gorzkiej czekolady
30 g posiekanego masła
skórka pomarańczowa do przybrania
____________
 
Czekoladę i masło wkładam do żaroodpornej miski stojącej na garnku z ledwie gotującą się wodą. Rozpuszczam czekoladę i masło, mieszając od czasu do czasu. Zdejmuję z ognia.

W dzbanku mieszam jaja z mlekiem.

Do miski przesiewam suche składniki, czyli mąkę, proszek do pieczenia, sól i kakao. Dodaję cukier i skórkę pomarańczową, mieszam.
Wlewam mokre składniki, czyli masę jajeczną i stopioną czekoladę.
Wszystkie skłądniki mieszam szybko i niezbyt starannie.

Foremkę mufinkową natłuszczam lub wykładam papierowymi foremkami. Napełniam ciastem do 3/4 wysokości (najlepiej robi się to za pomocą łyżki do lodów).
Piekę 20 minut w 200 stopniach.

Czekoladę i krem rozpuszczam w kąpieli wodnej i odstawiam na chwilkę. Wystudzone mufinki smaruję kremem i posypuję skórką pomarańczową.

Racuchy drożdżowe

Kiedy do mojej mamy przyjeżdża gromadka wnuków, na stole zawsze pojawiają się te racuchy. Dzieci je uwielbiają, a i dorośli zajadają z dużą przyjemnością. Ja przygotowuję je troszkę inaczej niż oryginalny przepis podaje, a mianowicie w pieczarce (maszynie do pieczenia chleba), dodaję też w połowie mąkę razową lub graham, żeby było nie tylko smacznie, ale i zdrowo.






















Racuchy drożdżowe
ilość porcji: 2-4
 
Metoda dla osób korzystających z pieczarki (tak maszyna do pieczenia chleba została nazwana w moim domu przez dzieci :-) Metoda tradycyjna - na stronie mniammniam.com
____________
 
3 jaja
350 g mąki (część może być pełnoziarnista)
320 ml mleka
1 1/2 łyżeczki drożdży instant
szczypta soli
1 łyżka cukru

3 jabłka
cukier puder lub miód
olej do smażenia
____________

Wszystkie składniki wrzucam do maszyny i wyrabiam rzadkie ciasto. Pozostawiam na godzinę do wyrośnięcia.
Jabłka obieram i kroję w niewielką kostkę, dodaję do ciasta.

Smażę na oleju na złoty kolor.

Podaję posypane cukrem pudrem lub polane miodem.

Leczo - Lecso

Z nadejściem jesieni coraz częściej sięgam po paprykę, tę słodką surową oraz tę w proszku. Papryka działa na mnie niesamowicie, z jednej strony rozgrzewająco i energetycznie, z drugiej uspokajająco i kojąco.

























Leczo
ilość porcji: 4-6
____________

200 g chudego wędzonego boczku
1 łyżka oleju
3 kiełbasy, najlepiej tradycyjnie wędzone
4 cebule
2 łyżki słodkiej papryki w proszku
4 kolorowe papryki
1 papryczka chili (opcjonalnie)
1 szklanka przecieru pomidorowego
sól
____________

Boczek kroję w niezbyt małą kostkę i podsmażam na oleju.
Następnie dodaję pokrojoną w plastry kiełbasę i smażę przez chwilę.
Dodaję pokrojoną w piórka cebulę. Duszę przez 10 minut.

Następnie dodaję paprykę w proszku, mieszam.
Wrzucam pokrojone w kostkę papryki, zalewam przecierem pomidorowym i odrobiną wody.
Gotuję aż papryka zmięknie, ale będzie jeszcze jędrna.

Doprawiam do smaku.
 
Podaję z dodatkiem pieczywa jako przystawkę lub np. z ryżem jako danie główne.

sobota, 16 października 2010

Chleb dyniowy / Pumpkin bread

Dzisiaj piąta edycja Światowego Dnia Chleba. Pierwszy raz biorę udział w tym światowym blogowym wypiekaniu :-) Z tej okazji postanowiłam upiec szczególny dla mnie chleb. Chleb według przepisu, który na szczęście zdążyła mi przekazać moja kochana babcia.
























Chleb dyniowy
ilość porcji: bochenek upieczony w tortownicy 24 cm

Metoda dla osób korzystających z pieczarki (tak maszyna do pieczenia chleba została nazwana w moim domu przez dzieci :-) 
____________

650 g mąki pszennej chlebowej
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka soli
1 1/2 łyżeczki suchych drożdży
170 ml mleka
1 łyżka oleju z pestek winogron

DODATKOWO:
300 g surowego, obranego miąższu dyni

DO POSYPANIA:
pestki dyni
białko jaja
____________

Dynię pokroiłam w kostkę, zalałam 2 łyżkami wody i gotowałam pod przykryciem do całkowitej miękkości. Przestudziłam.
Wszystkie składniki wrzuciłam do maszyny i ustawiłam program zagniatający ciasto. Ciasto powinno być dość luźne, jednak nie za bardzo, dlatego czasami może być konieczne dosypanie odrobiny mąki, aby utworzyła się zgrabna kula wędrująca pomiędzy mieszadłami.

Po wyrobieniu ciasta (u mnie trwa to ok. 20 minut) pozostawiłam ciasto w maszynie do wyrośnięcia (ok. 1 godziny).

Po tym czasie z ciasta oddzieliłam niewielki kawałek do dekoracji, a pozostałe ciasto uformowałam w okrągły bochenek i przełożyłam do formy o średnicy 24 cm (wcześniej nasmarowałam ją tłuszczem i obsypałam mąką). Na wierzchu zrobiłam dekoracyjny węzeł, a aby go przykleić użyłam wody.

Następną godzinę bochenek wyrastał w piekarniku, gdzie dla podniesienia temperatury włączyłam światełko (to świetny sposób aby pieczywo dobrze wyrosło!)
Po tym czasie posmarowałam bochenek rozmąconym białkiem i posypałam pestkami dyni.

Piekałam pierwsze 15 minut w 210 stopniach i kolejne 25 minut w 170. Studziłam na kratce.

Pumpkin bread
____________

650 g strong bread flour
1 teaspoon sugar
1 teaspoon salt
1 ½ dried yeast
170 ml milk
1 tablespoon oil
300 g peeled pumpkin pulp

pumpkin seeds
egg white
____________

Chop the pumpkin into large pieces. Put into a large saucepan, add 2 teablespoons of water and cook until tender (about 30 minutes or more). Run it through a food processor to puree or mash by hand. Allow to cool.

Put all ingredients into your bread machine and choose the dough program. The dough should be quite loose but silky and elastic. Add more flour if needed.

Allow your dough to prove in the machine for about 1 hour until doubled in size.

Now shape the dough into a ball and very gentle place it in a flour-dusted baking tin. Leave it to prove for a second time for 30 minutes to an hour until it has doubled in size once more.

Brush the top with the egg white and sprinkle with pumpkin seeds.

Bake in a pre-heated oven 210ºC for 15 minutes and then about 25 minutes in 170ºC until golden. Allow to cool.

World Bread Day 2010 - Roundup

czwartek, 14 października 2010

Mufinki bakaliowe

Uwielbiam bakalie! Są zdrowe i dodają ciastom wyjątkowego charakteru! Aż miło odgryzać kolejne kęsy ciastka, kiedy w każdym kawałku można odkryć ciekawą niespodziankę w postaci rodzynki, czy orzecha. A w tych ciastkach niespodzianek mamy sporo :-)
























Mufinki bakaliowe
Ilośc porcji: 18-24 sztuki
____________

SUCHE SKŁADNIKI:
225 g mąki zwykłej
55 g mąki razowej
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
 2 1/2 łyżeczki przyprawy do piernika

MOKRE SKŁADNIKI:
150 g masła
55 g brązowego cukru
3 łyżki miodu
185 ml mleka
2 jaja

DODATKI:
200 g suszonych owoców (rodzynki, żurawina)
130 g orzechów (włoskich, laskowych)
____________

Suszone owoce zalewam gorącą wodą, odstawiam na 10 minut i dokładnie odciskam.
Orzechy siekam.
Masło z dodatkiem cukru i miodu roztapiam.
Mleko mieszam z jajami.

Do miski przesiewam mąki, proszek, przyprawę. Dodaję orzechy i suszone owoce. Wlewam masło i mleko. Mieszam niezbyt starannie.

Foremkę mufinkową natłuszczam lub wykładam papierowymi foremkami. Napełniam ciastem do 3/4 wysokości (najlepiej robi się to za pomocą łyżki do lodów).

Piekę 20 minut w 220 stopniach.

wtorek, 12 października 2010

Rösti z łososiem

Rösti to klasyczna potrawa pochodząca ze Szwajcarii. Przyrządza się ją najczęściej z podgotowanych wcześniej ziemniaków. Moja wersja powstaje z ziemniaków surowych. Te placuszki to świetna baza do wielu potraw, chociaż ja nabardziej lubię je z jogurtem i łososiem, jak w poniższym przepisie. Mogą jednak być z powodzeniem podawane np. do gulaszu i innych mięs lub z dodatkiem m.in. boczku, ziół i sera jako samodzielne danie.




















Rösti z łososiem
ilość porcji: 2-4
czas przygotowania: do 30 minut
____________

8 średnich ziemniaków
1 cebula
1 ząbek czosnku
2 jaja
1 łyżka kartoflanki
olej do smażenia
sól, pieprz
szczypiorek

szklanka gęstego jogurtu
100 g wędzonego łososia
koperek do dekoracji
____________

Ziemniaki ścieram na tarce o grubych oczkach, solę, odstawiam na chwilę.
Odciskam mocno w lnianej ściereczce.

Cebulę i czosnek siekam i podduszam na oleju.
Do ziemniaków dodaję jaja i mąkę, podduszoną cebulę, doprawiam solą, pieprzem i szczypiorkiem.
Formuję placuszki (np. za pomocą pierścienia) o grubości 5 mm, smażę na oleju na złoty kolor.
Placki dekoruję jogurtem, łososiem i koperkiem.

Placki można przygotować wcześniej, a przed podaniem podgrzać je (bez dekoracji z jogurtu i łososia) przez 10 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni.

niedziela, 10 października 2010

Wołowina po burgundzku czyli Boeuf Bourguignon

Dzisiaj był pierwszy przymrozek tej jesieni... Doskonały moment żeby ugotować Boeuf Bourguignon. To klasyczne francuskie danie jest idealne na chłodne jesienne dni. Wymaga trochę pracy, jednak efekt jest niesamowity!

























Wołowina po burgundzku czyli Boeuf Bourguignon
ilość porcji: 4-6
____________

750 g wołowiny
tłuszcz do smażenia (np. oliwa i masło w stosunku 1:1)
1 duża cebula
2 marchewki
1 łyżka mąki
40 ml brandy
2 ząbki czosnku
300 ml wytrawnego czerwonego wina
1 szklanka wywaru mięsnego 
sól, pieprz
1 łyżeczka suszonego tymianku (lub listki z 2 świeżych gałązek)
1/2 łyżeczki suszonego rozmarynu (lub posiekane listki z 1 niewielkiej gałązki)
1 łyżka koncentratu pomidorowego
100 g wędzonego boczku
20 dag niewielkich pieczarek
15 szalotek (ew. małych cebulek lub większych cebul pokrojonych w ćwiartki)
____________
  
Wołowinę kroję w niezbyt małą kostkę i smażę na patelni partiami przez kilka minut, aż się zrumieni.

Marchew kroję w plasterki, cebulę drobno siekam. Tak przygotowane warzywa dodaję do mięsa. Oprószam całość mąką, mieszam i smażę przez około 3 minuty.

Następnie polewa, potrawę brendy i podpala,.Gdy się wypali, przekładam wszystko do rondla.

Wino wlewam na pustą patelnię i zagotowuję, dodaję do mięsa razem z wywarem, koncentratem, zmiażdżonym czosnkiem, tymiankiem i rozmarynem, pieprzem. Duszę na małym ogniu przez ok. 1 godzinę, często mieszając.

Boczek kroję w kostkę i smażę przez chwilę na patelni, wrzucam obrane cebulki i pieczarki. Smażę przez około 10 minut, a następnie dodaję do mięsa i duszę przez 20 minut.
Doprawiam do smaku solą i pieprzem.

Podaję z ziemniakami, makaronem lub pieczywem.

Cukinia z czosnkiem i cytryną

To proste i szybkie danie zachwyca ze względu na dość nietypowe (dla naszego polskiego podniebienia) zestawienie smaków. Cytryna i czosnek to świetnie znany śródziemnomorski duet, tutaj w towarzystwie mojej ulubionej cukinii.

























Cukinia z czosnkiem i cytryną
ilość porcji: 2-4
____________

2 niewielkie cukinie
4 ząbki czosnku
3 łyzki oliwy
sól, pieprz
skórka z jednej cytryny
2 łyżki soku z cytryny
____________

Cukinię częściowo obieram (ścinam z niej skórkę zachowując odstępy), następnie kroję w plastry.

Czosnek kroję w cienkie płatki.

Przesmażam czosnek na oliwie, dodaję cukinię, i startą w wiórki skórkę cytrynową.
Smażę mieszając ok. 10 minut.

Doprawiam do smaku solą, pieprzem i sokiem z cytryny.

Cukinia faszerowana serem i grzankami

Cukinia to jedno z moich ulubionych warzyw. Może dlatego, że jest bardzo uniwersalna i doskonale sprawdza się w ciepłych przystawkach. W tej wersji robię ją często, dodając sery, które mam akurat pod ręką. Świetnie smakuje np. z fetą, najlepiej oryginalną grecką, ponieważ ten ser dodaje cukinii charakteru. Wersja z mozzarellą jest za to bardziej delikatna.






















Cukinia faszerowana serem i grzankami
ilość porcji: 2-4
____________

2 młode średnie cukinie
3 cebulki dymki
2 łyżki oliwy
1-2 łyżki koncentratu pomidorowego
sól, pieprz
zioła prowansalskie
ok. 100g sera mozarella (lub feta - najlepiej oryginalna)
trochę czerstwego chleba lub czerstwa bułka
____________

Cukinie przekroić wzdłuż i wydrążyć. Miąższ niezbyt drobno posiekać.
Dymki posiekać, podsmażyć na oliwie, dodać miąższ z cukinii i dusić przez 3 minuty.
Przyprawić koncentratem, ziołami, solą i pieprzem.

Ser oraz chleb (lub bułkę) pokroić w kostkę 1 cm (wystarczy garść takich grzanek), dodać do przygotowanego farszu, delikatnie wymieszać.

Połówki cukinii ułożyć w natłuszczonej formie żaroodpornej, lekko pososlić i skropić oliwą.

Nałożyć farsz i zapiekać około pół godziny w 180 stopniach.

niedziela, 3 października 2010

Zupa z dyni po meksykańsku

Dla wielu Poznaniaków zupa dyniowa to często jedno z takich wspomnień z dzieciństwa, o których chcą szybko zapomnieć. Nasze babki uwielbiały gotować tzw. zupę z korbola z dodatkiem mleka, cukru, cynamonu i goździków. Brrr, to nie było niestety zbyt udane połączenie. Dlatego też, kiedy postanowiłam ugotować tę zupę, nie miałam zbyt wygórowanych oczekiwań. A tu proszę, miła niespodzianka! Dyniowa, która smakuje prawie jak grochówka!?




















Zupa z dyni po meksykańsku
ilość porcji: 4
____________

1 1/2 kg dyni
1/2 kg ziemniaków
1 litr rosołu (drobiowego lub warzywnego)
3 łyżki oliwy
1 cebula
1 łyżeczka suszonego tymianku
szczypta tartej gałki muszkatołowej
____________

Dynię obieram i miąższ kroję w niezbyt małą kostkę.
Ziemniaki również obieram, kroję w drobną kostkę.
Cebulę siekam.

Na rozgrzaną oliwę wrzucam cebulę, tymianek i gałkę muszkatołową.
Podgrzewam na średnim ogniu mieszając.
Kiedy cebula jest miękka, dodaję dynię oraz ziemniaki i nadal podgrzewam na małym ogniu.

Dodaję rosół i gotuję zupę pod przykryciem, dopóki dynia się nie rozpadnie.
Przyprawiam.

Zupę rozlewam do talerzy, posypuję odrobiną gałki muszkatołowej.

Zupę można wzbogacić łyżką gęstego jogurtu naturalnego, a jako dodatek podać chrupiące tortille (smażone przez chwilę na suchej patelni).

Sałatka zielono-żółta

Uwielbiam te momenty, kiedy banalne i dobrze znane składniki potrafią mnie zaskoczyć. Tak też się stało, kiedy po raz pierwszy przygotowałam tę sałatkę. Przepis znalazłam dawno temu na Mniammniam, jednak przez długi czas leżał gdzieś na dnie szuflady. Aż w końcu, przez miłość do brokułów, postanowiłam spróbować i... od tego momentu jest stałym elementem mojego menu.
Uwielbiam przygotowywać tę sałatkę na wiosenne śniadania, kiedy mogę użyć do niej młodych ziemniaczków. Równie dobrze smakuje latem na kolację, w towarzystwie schłodzonego białego wina. A jesienią, tak jak dzisiaj rano, kiedy za oknem hula mroźny wiatr, cieszy żółto-zielonymi barwami bijącymi z talerza. Doskonale sprawdza się również w wersji grilowej, do której używam maleńkich młodych ziemniaczków i podaję wtedy dużą porcję w szklanej misie.












Sałatka zielono-żółta
ilość porcji: 4
____________

3-4 duże ziemniaki (odmiany sałatkowej)
1 brokuł

1/3 szkl oliwy extra virgine
sok z połowy cytryny
1 łyżeczka musztardy 
2 ząbki wyciśniętego czosnku
1 łyżeczka cukru pudru
sól
pieprz
1 łyżka siekanego koperku
1 łyżka siekanego szczypiorku
____________

Ziemniaki gotuję w mundurkach, obieram i kroję na 1/2 cm plastry.

Różyczki brokuła gotuję al dente na parze.

Sos: mieszam oliwę, sok z cytryny, musztardę, czosnek, dodaję przyprawy i posiekane zioła.

Na talerzu układam plastry ziemniaków, różyczki brokuła i polewam przygotowanym sosem.