wtorek, 19 marca 2013

Krem ze szpinaku

 

A miało być tak pięknie... wiosna miała być!!! A tutaj co!? Zawieje i zamiecie! W taką pogodę to ja nawet na gotowanie tracę ochotę! Żyję ostatnio dzięki zupom, które na szczęście są niskokaloryczne, a jednocześnie syte. I może tak jakoś dotrwam do tej wyczekiwanej wiosny...

czwartek, 7 lutego 2013

Domowe nuggetsy Fifi


Kolejny czwartek już dobiega końca. Tym razem to tłusty czwartek. Ja jednak zachowałam umiar i postanowiłam zjeść tylko jednego pączka, nic nie piec, a wieczorem poćwiczyć. Dwa pierwsze założenia już za mną :-)
Od niedawna w czwartki jestem w kuchni podkuchenną, tak też było i dzisiaj.
Dzisiaj Fifi przygotowała domowe nuggetsy, były pyszne!

poniedziałek, 4 lutego 2013

Zupa pomidorowa Fifi


Zgodnie z obietnicą, rusza dział przepisów wykonanych przez moją córkę :-) Dzisiaj będzie zupa pomidorowa. Taka klasyczna, bez udziwnień. Przyznam, że taki rodzaj pomidorowej nauczyłam się gotować całkiem niedawno. Wcześniej, kiedy gotowałam pomidorową, zawsze musiałam coś dodać, za co później obrywało mi się od dziewczynek. No bo jaka to pomidorowa z cukinią, klopsikami, oregano, czy cebulką?! Pomidorowa musi być taka, jaką gotuje babcia: rosół + koncentrat + śmietanka + makaron. I przepis na taką zupę prezentujemy dzisiaj!

środa, 30 stycznia 2013

Klopsiki drobiowe z papryką


Dzisiaj będzie lekko! 
Temperatura za oknem +9 więc czas pomyśleć o wiosennych fatałaszkach i o tym, że wkrótce będziemy chciały je na siebie włożyć! Proponuję więc odstawić w kąt tłuste zimowe potrawy, albo przynajmniej przeplatać je lżejszymi daniami. Tak, myślę, że druga opcja jest lepsza bo chyba jeszcze nie jestem gotowa przejść na kluskowo-gulaszowy odwyk :-)

wtorek, 29 stycznia 2013

Mieszana szarlotka Fifi


Ostatnio doszłam do wniosku, że panuję w kuchni niepodzielnie. Wszystko chcę robić sama, bo przecież potrafię i lepiej i szybciej. Szkoda mi czasu na wysłuchiwanie kłótni dziewczynek, która ma mieszać, a która przesiewać. Lubię w mojej kuchni spokój i ład, czego dzieci na pewno nie wnoszą.
W pewnym jednak momencie zrozumiałam, że w ten sposób nigdy w przyszłości nie zastanę w domu gotowego obiadku po przyjściu z pracy. I ta myśl mnie przeraziła! 
Postanowiłam więc zmienić zasady i zapraszać dziewczynki do kuchni oddzielnie! Pomysł sprawdził się świetnie, nareszcie panuję nad wszystkim, a praca w kuchni z dziećmi zaczęła być zarówno przyjemna, jak i bezpieczna.
A oto pierwsze rezultaty naszych działań, tym razem tylko się przyglądałam :-) Tym samym otwieramy dział: Dzieci to potrafią.

wtorek, 1 stycznia 2013

Tarta z burakami i serem camembert

Ten przepis okazał się tym najbardziej udanym w minione święta. Było kilka wpadek, jak zwykle. Było też kilka przepisów, które poprawiłam. Najbardziej cieszą mnie jednak te przepisy, które robiłam po raz pierwszy i okazały się strzałem w dziesiątkę! Tarta z burakami jest przepyszna, zajadaliśmy się nią także w Sylwestrowy wieczór. Doskonale smakuje jako samodzielne danie (moja wersja), jak również w towarzystwie podsmażonej w ziołach prowansalskich kurczakowej piersi (wersja A.).

W Nowym Roku życzę Wam (sobie również) jak najwięcej właśnie takich przepisów, gdzie kilka doskonale znanych nam składników komponuje się nagle w coś tak pysznego i zniewalającego! A poza tym dużo zdrowia, szczęścia i więcej uśmiechu!

niedziela, 30 grudnia 2012

Śledzie po grecku



Lubię te rybno-pomidorowe smaki. W klasycznej rybie po grecku irytowało mnie jednak to, że musiałam w samą Wigilię smażyć ryby, aby potrawa jak najdłużej zachowała świeżość podczas świąt. Nie muszę przecież dodawać, że im mniej pracy zostawiamy sobie na ten ostatni dzień tym lepiej. Ucieszył mnie więc ten przepis, w który filety rybne zastępuje się matiasami. Taka potrawa zachowuje dłużej świeżość, dlatego można ją z powodzeniem przygotować dzień wcześniej. 
Ryba wyszła przepyszna i dołączyła do moich ulubionych przepisów na Boże Narodzenie. 

niedziela, 25 listopada 2012

Pistacjowe biscotti vel cantuccini



Jedne z moich ulubionych ciasteczek, które upodobała sobie również reszta domowników. Znikają błyskawicznie, chociaż ze względu na swoją zasuszoną naturę, mogłyby w puszce poleżeć dość długo. Kuszą jednak bardzo i w moich puszkach nie mają okazji długo odpoczywać.
Idealne do kawy, jak również do wina. Po prostu włoska klasyka!

czwartek, 22 listopada 2012

Sałatka z bobu z boczkiem

 

Dzisiaj będzie konkretnie - wprost idealnie na jesienny wieczór. Jeśli macie ochotę na pożywną i niebanalną sałatkę, polecam właśnie tę sałatkę z bobem i boczkiem. Na mnie smak chrupiącego boczku zawsze działa kojąco!

Ta sałatka doskonale sprawdza się także jako dodatek do dań z grilla.