Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pory roku- ZIMA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pory roku- ZIMA. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Zimowy kociołek


Na szybach rano jeszcze szron, w dzień pada deszcz, a wczoraj nawet zdarzył się deszcz ze śniegiem. Chciałabym już jeść botwinkę, szparagi i sałaty, jednak organizm jeszcze woła o ciepłą strawę! Nie ma zatem wyjścia, dzisiaj na obiad jedna z moich ulubionych warzywnych.

środa, 2 grudnia 2015

Zupa cebulowa


Dzisiaj będzie również zupa, tym razem jednak postanowiłam dopieścić siebie (bo mam ją na talerzu) i Was klasykiem! Zupa cebulowa! Któż o niej nie słyszał?
Pamiętam jak wiele lat temu na bardzo zacnym forum kulinarnym zarzucono mi, że przepis na moją cebulową nie jest oryginalny :-) No ale co to znaczy oryginalny w przypadku tej zupy? To tak, jakby zastanawiać się nad oryginalnym przepisem na rosół...
Ja w każdym razie właśnie tak od lat gotuję cebulową. Uwielbiam delikatną słodycz lekko zrumienionej cebuli i aromat tymianku.
Wariacji w przypadku tej zupy jest wiele. Czasami używam bulionu wołowego, co sprawia, że zupa jest bardziej intensywna. Niekiedy dodaję odrobinę czosnku lub wina. No i grzanki - te muszą być zawsze ale ich forma jest dowolna. A jeśli chcę zaszaleć, to grzanki zapiekam z serem, który cudnie pasuje do tej zupy.

wtorek, 5 listopada 2013

Pudding ryżowy cytrynowo-waniliowy


Od dawna przymierzałam się do ugotowania puddingu ryżowego. Kiedyś zajadałam kupne, teraz są dla mnie zbyt słodkie i smakują sztucznymi dodatkami. Postanowiłam więc, że sama przygotuję ten w sumie prosty deser. Pierwsza próba okazała się niestety nieudana, natomiast druga bardzo, bardzo mi zasmakowała! Oto ona:

sobota, 13 kwietnia 2013

Żurek

 

Czas podać kilka przepisów, które wykorzystałam w minione święta. Zacznę od żurku, który można oczywiście przygotować z powodzeniem przez cały rok, jednak smakuje najlepiej w chłodne, jesienno-zimowe (a w tym roku i wiosenne) dni.

Podczas świąt wielkanocnych do przygotowania tej zupy wykorzystuję wywar z gotowania wielkanocnej szynki i zamiast wędzonej szynki dodaję do zupy pokrojoną białą kiełbasę.

środa, 7 listopada 2012

Kopytka vel szagówki


Czas na kuchnię ciepłą, sycącą, która pozwoli przetrwać nam jesienne chłody. Czas na kluski, kasze i gęste gulasze. 
Oto przepis na szagówki, czyli kopytka z Wielkopolski. Nazwa pochodzi od ukośnego (czyli po poznańsku "na szagę") cięcia ciasta.

niedziela, 4 listopada 2012

Herbata lawendowa



Dzisiaj zdradzę Wam mój sekret na cudownie aromatyczną herbatę, które przywodzi mi na myśl najbardziej błogie chwile spędzone latem w moim ogrodzie. Mam nadzieję, że w chłodne listopadowe dni ta herbata zagości również w Waszych domach! 

sobota, 15 września 2012

Napój imbirowy


Dopadło mnie! Paskudne, wstrętne przeziębienie mnie dopadło :( Leczę się jak zwykle metodami tradycyjnymi, na które składa się szereg mikstur, olejków zapachowych, ziołowych herbatek itp. Myślę, że to idealna okazja aby podzielić się z Wami przepisem na cudownie rozgrzewający napój imbirowy!

sobota, 28 stycznia 2012

Babeczki renifery



Ilekroć zajrzę na stronę Doroty  www.mojewypieki.com to nie mogę oderwać oczu od tych wszystkich cudnych słodkich arcydzieł! Aż trudno zdecydować, który przepis wybrać. Tym razem oczywiście było tak samo i długo trwało zanim padło ostatecznie na niesamowicie wyglądające i tak samo smakujące reniferki! 
Obawiałam się tylko, czy krem nie opadnie zbyt szybko, ale okazało się, że dodatek mascarpone sprawił, że nawet po kilku godzinach w temperaturze pokojowej reniferki nadal prezentowały się nienagannie!

wtorek, 8 listopada 2011

Bigos


To właśnie ten czas, kiedy nachodzi mnie ochota na dania kapustne, w tym bigos. Przygotowuję go zawsze ogromny garnek, a później mrożę. Odgrzewany zyskuje jeszcze na smaku!
Podstawą dobrego bigosu jest oczywiście jakość kapusty oraz jej stopień ukiszenia. Aby dostosować kwaśność bigosu do własnych upodobań najlepiej wymieszać kapustę kiszoną i słodką.
Drugim ważnym elementem jest mięso, które musi być zarówno wieprzowe, jak i wołowe.
No a później już same dodatki: wędliny, grzybki, śliwki (tutaj preferuję kalifornijskie, bo dodają słodkości), przyprawy i wino. No i czas, czas i jeszcze raz czas... A kiedy już wszystko wielokrotnie wymieszamy, mamy zapas wspaniałego bigosu na kilka najbardziej szarych tygodni roku :-)

wtorek, 4 października 2011

Bułeczki z powidłami



To coś w sam raz na nadchodzące chłodne dni. Puszyste drożdżowe ciasto z aromatycznym wnętrzem! Uwielbiam powidła, a w tym wydaniu są wyjątkowo skutecznym antidotum na jesienne smutki. Jeśli macie śliwki, mogą być świeże lub mrożone, też doskonale sprawdzą się jako nadzienie tych bułeczek. 

niedziela, 20 marca 2011

Kaczka z jabłkami


I tym daniem definitywnie ŻEGNAM się z ZIMĄ !!! I już zaczynam tęsknić za.... szparagami :-) Uwielbiam je! Są dla mnie kwintesencją wiosennego smaku!
Właśnie usłyszałam w TV, że ulubionym daniem Adama Małysza jest kaczka! Miły to zbieg okoliczności, że właśnie dzisiaj, w dniu jego pożegnania ze skokami, umieściłam ten przepis na blogu. Zatem skorzystam tutaj z okazji i w towarzystwie przepysznej kaczki podziękuję Panu Adamowi za te niesamowite emocje, które dzięki jego osobie pojawiały się w moim domu!!!  Uwielbiałam oglądać skoki w jego wykonaniu podczas przygotowywania weekendowych zimowych obiadów. Ale z drugiej strony cieszę się, że nareszcie Pan Adam będzie mógł jeść to, co lubi! Tak więc dziękuję i... smacznego!!!

sobota, 19 marca 2011

Polędwiczki w figowym sosie



Czas pożegnać się z zimowym menu! Ciemne mięsa, sosy na bazie wina ustępują miejsca lżejszym potrawom. Tak więc jeszcze na koniec sezonu zimowego kilka ciekawych przepisów! 

Z tym daniem łączy się miła historia. Przygotowałam te medaliony dawno temu, goszcząc u mojej przyjaciółki. Tak się złożyło, że na obiedzie był chłopak, który bardzo jej się podobał. Był przekonany, że podana potrawa to jej dzieło, więc posiłek skwitował zdaniem "za tak pyszny obiad to powinienem się oświadczyć", czego nie omieszkał zrobić kilka miesięcy później... Do dzisiaj są świetnym małżeństwem :-)

piątek, 4 lutego 2011

Karoflanka



Dzisiaj kolejna zimowa zupa. Doskonała w swej prostocie. Łatwa w przygotowaniu. Sycąca i rozgrzewająca podczas jedzenia. A na dodatek powstaje ze składników, które prawie zawsze mamy w lodówce. Jej podstawą są dobre ziemniaki. Najlepiej aby same rozpadły się podczas gotowania. Niestety, czasami nie chcą, wtedy niewielką część zupy miksuję dzięki czemu nabiera odpowiedniej konsystencji.

sobota, 29 stycznia 2011

Kapuśniak



Za oknem nie wiadomo co. Niby zima, ale w sumie jesienna plucha. Brrr, aż się z domu wychodzić nie chce... W taki dzień to tylko dobra zupa może poprawić mi nastrój... na przykład kapuśniak!

czwartek, 6 stycznia 2011

Kapusta z grzybami wg mamy Basi


Jest to jeden z pierwszych przepisów, który przekazała mi moja mama. I wcale nie byłam wtedy małą dziewczynką, która dzielnie towarzyszyła mamie w kuchni, jak robią to obecnie moje córki, ale dorosłą kobietą, która dość późno zaczęła odkrywać przyjemność gotowania. Dlaczego tak późno? To w sumie proste. W moim rodzinnym domu w kuchni niepodzielnie panowała babcia Hilda, typowa ślązaczka, która gotowała z niemiecką dokładnością! W czwartki były zawsze karminadle :-) No i w kuchni nie miały prawa kręcić się dzieci! 
Tak więc ten przepis poznałam późno, ale wykorzystuję go często. Taka kapusta to doskonały pomysł na dodatek do wszelkich mięsnych dań, a także naszych ulubionych Klusek ćpanych! To także kapusta, którą przygotowuję na Boże Narodzenie.

Szare kluski poznańskie vel kluski ćpane


To typowe poznańskie kluchy! Robione i uwielbiane w naszej rodzinie od pokoleń. U nas nazywane  „ćpanymi”. Nazwa ta pochodzi od poznańskiego gwarowego słowa ćpać = rzucać, ponieważ masę ziemniaczaną zrzuca się do wody z pokrywki.
Dla mnie to danie jest szczególne również z tego względu, że to ulubione danie mojego męża, a jak powszechnie wiadomo przez żołądek do serca...
Ostatnio dowiedziałam się od mojego męża, że na początku naszej znajomości zdobyłam serce jego babci po tym, jak dowiedziała się, że potrafię robić takie kluski :-) 

niedziela, 12 września 2010

Grochówka


Późne lato, ciepły sobotni wieczór, miłe towarzystwo, ognisko, kociołek, a w kociołku grochówka. A do tego już tylko świeży pachnący chleb. Jak niewiele nam potrzeba do szczęścia!