To nasz ulubiony mazurek. Najbardziej czekają na niego oczywiście dzieci, i to nie tylko ze względu na smak, ale przede wszystkim ze względu na rozwijanie z papierków i podjadanie krówek :-)
poniedziałek, 16 maja 2011
Mazurek czekoladowy
Ten mazurek to propozycja dla koneserów mniej słodkich ciast oraz miłośników czekolady w wydaniu bardziej wytrawnym. Dzieci mają do niego mały dystans, myślę jednak że można z powodzeniem dosłodzić masę, a zadowoli wtedy również najmłodszych.
Kruche ciasto jest identyczne jak do mazurka krówkowego, dlatego można za jednym razem przygotować spody do obu tych ciast.
niedziela, 15 maja 2011
Granola
Ostatnio prawie codziennie z ogromną ochotą zajadam na śniadanie jogurt ze śliwkami i granolą. To świetny zastrzyk energii na początek dnia! Mrożone śliwki podduszam z odrobiną wody i cynamonem w rondelku i podaję z gęstym jogurtem greckim posypując wszystko chrupiącą granolą, pycha!!! I już nie mogę się doczekać, kiedy mrożone śliwki zastąpię świeżymi truskawkami!
niedziela, 8 maja 2011
Sos tatarski
Prosty, szybki i doskonały! Ja najbardziej go lubię z gotowaną szynką lub jajkami na półtwardo.
Najczęściej przygotowuję go bez dodatku jajek, chociaż w większości przepisów się one pojawiają. Jednak dla mnie sos z dodatkiem jajek jedzony w towarzystwie jajek, to już o kilka jajek za dużo :-) Można też dodać do niego kapary, chociaż nie jest to składnik klasyczny, ani konieczny.
Wielkanocna szynka
Z pewnym opóźnieniem prezentuję przepisy wielkanocne. Będą tutaj na Was czekały cierpliwie do kolejnych świąt :-)
Pierwszy przepis to kultowa szynka wielkanocna. Uwielbiam ją zajadać krojąc grube plastry i pałaszując z sosem tatarskim lub dobrym chrzanem. Jednak bazą jest tutaj surowa szynka wędzona, która po prostu musi być NAJLEPSZEJ jakości. Jak już zdobędziemy taką szynkę, co na szczęście nie jest już dużym problemem, to gotując ją w warzywach uzyskamy pyszną delikatną wędlinę i boski wywar na wielkanocny żur!
wtorek, 3 maja 2011
Gulasz z kurczaka po włosku
Właściwie dzisiaj powinno być coś z kuchni francuskiej, bo po powrocie z tego pięknego kraju długo pozostanę oczarowana kruchością ciasta kruchego i lekkością ciasta francuskiego, a odgłos łyżeczki stukającej w crème brûlée pozostanie w mojej głowie chyba już na zawsze. I nawet ślimaki okazały się cudnym doznaniem kulinarnym, bo jak tu nie zajadać się francuskimi specjałami siedząc w knajpce na Montmartre! Jednak jako osoba dość dokładna, mam poczucie, że powinnam jeszcze zaprezentować kilka przepisów, które od pewnego czasu na to czekają. Tak więc dzisiaj moja ukochana cukinia w duecie z kurczakiem, a już wkrótce zaległe przepisy wielkanocne :-)
poniedziałek, 11 kwietnia 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)









