poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Migdałowe herbatniki

"Mamusiu, upieczmy ciasteczka do herbatki!" powiedziała moja córeczka, do której miała przyjść dziś z wizytą koleżanka. No i upiekłyśmy te kruche i pachnące herbatniczki, które dziewczynki zjadły z ogromnym apetytem na podwieczorek, oczywiście w towarzystwie herbatki!
























Migdałowe herbatniki
ilość porcji: ok. 50-60 sztuk
____________

250 g mąki (może być częściowo graham)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
80 g cukru
1 mały cukier waniliowy
1/2 łyżeczki cynamonu
po szczypcie kardamonu, gałki muszkatołowej, mielonych goździków i soli
2 krople aromatu cytrynowego lub pomarańczowego
120 g masła,
1-2 łyżki mleka

1 białko
płatki migdałów (ok. 50 g)
____________

Mąkę przesiewam z proszkiem do pieczenia. Dodaję cukier i cukier waniliowy, przyprawy, posiekane zimne masło i zagniatam szybko ciasto (można zrobić to w melakserze). Jeśli ciasto jest zbyt suche, dodaję mleko.
Z ciasta lepię kulę, zawijam ją w folię i wkładam do lodówki na ok. 1 godz.
Ciasto rozwałkowuję na grubość ok. 3 mm i wykrawam radełkiem kwadraty o wymiarach 5 x 5 cm.

Białko rozmącam trzepaczką i smaruję nim wycięte ciastka.
Płatki migdałowe drobno kruszę i posypuję nimi herbatniki, lekko przyklepując.

Piekę w 180 stopniach przez około 15 minut.

niedziela, 29 sierpnia 2010

Aromatyczny przecier pomidorowy

Ten przecier to w sumie gotowy sos pomidorowy, wystarczy dodać do makaronu i danie gotowe! Jest również doskonały do pizzy, zupy i innych pomidorowych dań. Przyprawiony czosnkiem, cebulą i tymiankiem... to właśnie te aromaty wypełniają od wczoraj moją kuchnię!  



















Aromatyczny przecier pomidorowy
ilość porcji: około 14 słoiczków po 260 ml
____________

10 kg pomidorów (najlepiej odmiana Lima)
10 cebul
20 ząbków czosnku
20 listków laurowych
kilka ziaren pieprzu
sól
pieprz
10 g suszonego tymianku
____________

Czosnek i cebulę obieram. Pomidory i cebulę kroję na ćwiartki.

Pomidory, cebulę i połowę czosnku wrzucam do dużego garnka i zalewam 1/2 szklanki wody.
Dodaję listki laurowe i ziarna pieprzu.
Gotuję na małym ogniu około 3 godziny, mieszając, a następnie przecieram.

Do przecieru dodaję pozostały czosnek przeciśnięty przez praskę, przyprawiam solą, pieprzem i tymiankiem.
Gotuję aż przecier mocno zgęstnieje.

Gorący przecier przekładam do wyparzonych słoików, zakręcam.
Pasteryzuję 20 minut.

czwartek, 26 sierpnia 2010

Domowy budyń

Większość z nas lubi ten deser, jednak również większość z nas zna i gotuje paczkowany proszek sprzedawany w kolorowych paczuszkach. Ja również taki gotowałam, ponieważ wydawało mi się, że tak będzie szybciej i łatwiej, chociaż niekoniecznie najzdrowiej i najsmaczniej. Jednak ten przepis przekonał mnie, że domowy budyń można ugotować błyskawicznie, a przy tym jest o niebo smaczniejszy! A jeśli użyjemy najlepszych składników, to mamy pewność, że to samo zdrowie, a nie aromatyzowany i barwiony proszek wymieszany z mlekiem.


















Domowy budyń
ilość porcji: 3-4
____________

1/2 litra mleka
2 łyżki cukru
1/2 strąka wanilii
2 (3 przy wersji na zimno) łyżki mąki pszennej
2 (3 przy wersji na zimno) łyżki mąki ziemniaczanej
1 żółtko
szczypta soli
ew. owoce lub syrop owocowy
____________

Większość mleka zagotowuję na małym ogniu z przekrojoną wzdłuż laską wanilii i cukrem. Kiedy jest już bliskie wrzenia wyciągam wanilię, a ziarenka zeskrobuję z wnętrza strączka i wrzucam z powrotem do mleka.
Żółtko mieszam z pozostałym mlekiem, solą, mąkami i wlewam do gorącego mleka.
Gotuję przez chwilę i... gotowe!

Jeśli przygotowuję budyń w foremce na zimno, zwiększam ilość mąki, a foremkę smarujęć masłem. Wtedy budyń chłodzę w lodówce przez min. 2 godziny i podaję z owocami (maliny, jagody, borówki itp.) lub syropem/sosem owocowym (np. zmiksowane maliny z cukrem pudrem).

Wersja czekoladowa: do gorącego mleka wrzucam kilka posiekanych drobno kawałków czekolady (można wtedy zrezygnować z wanilii).

sobota, 14 sierpnia 2010

Ratatouille

Dzisiaj rano obudziły mnie odgłosy filmu. To dzieciaki włączyły bajkę, oglądały "Ratatouille". To jedna z tych kreskówek, które z przyjemnością oglądam razem z nimi. Nie sądziłam, że kiedykolwiek będę z sympatią mówić o szczurze, jednak Remy podbił moje serce :-) Natomiast to danie podbiło moje serce już 10 lat temu w pachnącej lawendą Prowansji...
To aromatyczne danie można przyrządzić na różne sposoby, zmieniając np. sposób krojenia warzyw. Można je podawać jako dodatek do mięs, lub zapiec i podać jako danie główne z dodatkiem pieczywa.

















Ratatouille
ilość porcji: 4
____________

2 cebule
3 ząbki czosnku
1 cukinia
1 bakłażan
1 czerwona papryka
1 zielona papryka
4 pomidory
5 łyżek oliwy
1 łyżeczka suszonego oregano
1/2 łyżeczki suszonego tymianku
1 łyżka posiekanej natki
szczypta suszonej bazylii
sól
pieprz

SOS:
3 łyżki kremówki
3 łyżki kwaśnej tłustej śmietany
60 g startego żółtego sera
2 jaja
____________

Cebulę i czosnek siekam.
Cukinię i papryki kroję w kostkę.
Bakłażana obieram ze skórki i kroję w kostkę
Pomidory obieram ze skórki, usuwam gniazda nasienne, kroję w kostkę.
Cebulę szklę na oliwie, dodaję czosnek, papryki, a po chwili bakłażana, cukinię i pomidory.
Dodaję zioła, przyprawiam solą i pieprzem. Duszę około 10 minut.

Jeśli chcę warzywa zapiec, przekładam je do natłuszczonego żaroodpornego naczynia.
Śmietankę kremówkę mieszam z kwaśną śmietaną i serem, doprawiam solą i pieprzem.
Sosem polewam warzywa. Zapiekam około 10-15 minut w 200 stopniach.

Można do przyrządzenia tego dania użyć świeżych ziół, należy jednak pamiętać, że trzeba dodać ich przynajmniej dwukrotnie więcej niż tych suszonych.

Kotlety ze śliwkami

Uwielbiam ten śliwkowo-cebulowy sos! I te zniewalające kolory, które temu daniu towarzyszą. Kiedy przygotowuję to danie, to czuję już w powietrzu jesień. Ach! Chyba wybiorę się dziś do lasu w poszukiwaniu pierwszych grzybów...

























Kotlety ze śliwkami
ilość porcji: 4
____________

4 duże kotlety ze schabu
1 cebula
300 g (ok. 10 szt.) śliwek węgierek
2 łyżki mąki
250 ml bulionu
120 ml słodkiej śmietanki
sól
pieprz
1 łyżeczka suszonego cząbru
1/2 łyżeczki suszonego tymianku
tłuszcz do smażenia
____________

Mięso lekko rozbijam, oprószam solą, pieprzem i cząbrem. Odstawiam na 15 minut, a następnie oprószam mąką. Smażę na tłuszczu tak, aby mięso było z obu stron rumiane, a następnie przekładam je do rondla.
Mięso zalewam bulionem i duszę pod przykryciem 10 minut.
Cebulę siekam.
Śliwki przekrawam na pół i usuwam pestki. Kilka połówek drobno kroję i z cebulą dodaję do kotletów. Duszę jeszcze 10 minut.
Następnie do sosu dodaję śmietankę i ew. odrobinę wody, dokładnie mieszam i wrzucam pozostałe śliwki. Całość oprószam tymiankiem i jeszcze duszę 5 minut.

Podaję np. z kluskami półfrancuskimi.

Moje minestrone

Moja szybka wersja bardzo znanej włoskiej zupy. W sumie można ją dowolnie modyfikować, bo to po prostu zupa warzywna, do której Włosi wrzucają sezonowe jarzyny. Można też dodać do niej drobny makaron, ryż, grzanki itp. To doskonała podstawa do eksperymentowania!
























Moje minestrone
ilość porcji: 4
____________

4 dojrzałe pomidory (lub poza sezonem 1 puszka pomidorów krojonych w zalewie)
1 puszka białej drobnej fasoli
1 mała cukinia
2 cebule
2 ząbki czosnku
2 łyżki oliwy
1 litr bulionu warzywnego
sól
pieprz
bazylia
____________

Cebulę kroję w półplasterki, czosnek drobno siekam.
W garnku rozgrzewam oliwę i wrzucam cebulę oraz czosnek.
Smażę przez chwilę, a następnie zalewam bulionem. Gotuję kilka minut.

Pomidory obieram ze skórki, pozbawiam gniazd nasiennych i kroję w kosteczkę.
Jeśli używam pomidorów z puszki, to wraz z zalewą dodaję do zupy. Gotuję kolejne 10 minut.

Fasolę osączam, a cukinię kroję w półplasterki.
Dodaję do zupy i gotuję 10 minut, aż cukinia zmięknie, ale będzie nadal jędrna.

Zupę doprawiam, posypać bazylią.

Ja lubię podawać tę zupę z białym pieczywem. Czasami dodaję makaron - najlepiej nitki (dodaję go razem z pomidorami).

Sałatka z wędzonym łososiem

Doskonała na letnie leniwe śniadanie...





























Sałatka z wędzonym łososiem
ilość porcji: zależy od ilości składników :-)
____________

dowolna sałata
plastry wędzonego łososia
ogórki konserwowe
pomidory
cebula (czerwona lub dymka)
koperek
oliwa extra virgine
sok z cytryny
biały pieprz
sól
____________

Liście sałaty rozrywam na drobne kawałki.
Pomidory kroję na niewielkie kawałki, ogórki na plasterki.
Cebulę kroję w cieniutkie krążki.
Łososia rozrywam na cząstki.

Składniki łączę, skrapiam sokiem z cytryny i oliwą, posypuję koperkiem.
Doprawiam pieprzem i odrobiną soli.

niedziela, 8 sierpnia 2010

Klopsiki bazyliowo-cytrynowe

Nie pamiętam czy kiedykolwiek udało mi się zrobić "zwykłe" klopsy :-) Tym bardziej, że najlepsze na świecie i tak robi moja mama! Moje klopsy mają różne wcielenia, a oto jedno z nich.


























Klopsiki bazyliowo-cytrynowe
ilość porcji: 4-6
czas przygotowania: do 30 minut
____________

60 dag mielonego wieprzowo-wołowego
1 cebula
2 ząbki czosnku
1 cytryna
1 jajo
3 łyżki bułki tartej
kilka gałązek bazylii (lub łyżka suszonej)
sól
pieprz
olej do smażenia
____________

Cebulę i czosnek drobno siekam i podsmażam na 1 łyżce oleju.
Bazylię rwę na drobne kawałki. Z cytryny ścieram skórkę.
Mięso mieszam z cebulą, jajem, bułką tartą, skórką z cytryny, bazylią. Doprawiam solą i pieprzem.
Formuję niewielkie, dość płaskie klopsiki i smażę aż będą rumiane, skrapiając z obu stron sokiem z cytryny.

Podaję z pieczonymi lub smażonymi ziemniakami i surówką np. z pomidorów.
Klopsiki można usmażyć także bez oleju, na patelni grillowej.

Gruszki La Belle Hélene

To chyba najsłynniejszy deser z gruszką w roli głównej. Powstał w połowie XIX w. w Paryżu z okazji premiery operetki Offenbacha pt. "La Belle Hélene", której główną postacią jest Helena trojańska. Niestety, mojej córce Helenie nie przypadł do gustu... ale za to druga córka uwielbia gruszki, lody i czekoladę :-) I ma rację, bo to boskie połączenie smaków!
Moja wersja nie jest zbyt słodka, więc łasuchom proponuję zwiększenie ilości cukru w syropie i posłodzenie sosu.


Gruszki La Belle Hélene
ilość porcji: 4
____________
4 dojrzałe gruszki (nie mogą być jednak zbyt miękkie)
1 cytryna
2 goździki
kawałek cynamonu
2 łyżki cukru
lody waniliowe

SOS:
50 g gorzkiej czekolady
100 ml śmietanki kremówki
____________
Gruszki pozbawiam gniazd nasiennych, skrapiam sokiem z cytryny i gotuję w syropie (2-3 szklanki wody + cukier + przyprawy). Następnie osączam, studzę, układam na talerzu.
Śmietankę zagotowuję, zdejmuję z ognia, dodaję pokruszoną czekoladę. Po minucie mieszam.
We wgłębienia w gruszkach wkładam kulki lodów, polewam sosem czekoladowym.

Do gotowania gruszek można dodać wina, a zamiast goździków i cynamonu laskę wanilii.

sobota, 7 sierpnia 2010

Papryka z mozzarellą

Bardzo lubię to kolorowe wcielenie papryki. Jest pracochłonne, bo paprykę należy obrać ze skórki. Właśnie dlatego nie przygotowuję go zbyt często, jednak kiedy już się skuszę, to zawsze zajadam z wielkim apetytem!




























Papryka z mozzarellą
ilość porcji: 4-8
____________

4 kolorowe mięsiste duże papryki
8 plastrów białego sera mozzarella
2 pomidory
kilka gałązek świeżej bazylii
6 łyżek oliwy
sól
pieprz
ew. 3 ząbki czosnku
____________

Każdą paprykę przekrawam na pół, oczyszczam z gniazd nasiennych.
Żaroodporne naczynie lub blachę do pieczenia smaruję cienko oliwą.
Układam połówki papryki (skórką do góry) i też smaruję oliwą oraz lekko solę.
Wkładam do piekarnika nagrzanego do 200 stopni (najlepiej jeśli dodatkowo włączona jest funkcja grill) na 15-20 minut, aż skórka ściemnieje i zacznie odchodzić od miąższu.
Wtedy paprykę wyjmuję i przekładam do woreczka foliowego lub plastikowego pojemnika, szczelnie zamykam. Po 10-15 minutach wyjmuję i obieram ze skórki.

Pomidora sparzam, też obieram ze skórki, a następnie kroję na 8 plastrów.

Posiekaną świeżą bazylię mieszam z pozostałą oliwą, doprawiam mocno solą i pieprzem.
Jeśli ktoś lubi czosnek, to może właśnie teraz dodać 2-3 zmiażdżone ząbki.

Każdy kawałek papryki nadziewam plastrem sera i pomidora, skrapiam oliwą. Zawijam w rożek lub składam na pół.

Pomidory po prowansalsku

Ten pomysł na pomidory przyjechał ze mną z Prowansji. To bardzo prosty sposób na ciekawe podanie tego warzywa jako przystawki. Można to danie przygotować zarówno w piekarniku, jak i na grillu.

























Pomidory po prowansalsku
ilość porcji: 4-8
____________

4 pomidory
świeży tymianek
natka pietruszki
świeża bazylia
czosnek
sól
pieprz
oliwa extra virgine
kawałek podsuszonej bagietki lub bułki 
____________

Pomidory przecinam na pół  i usuwam gniazda nasienne. Solę i odkładam na ręczniku papierowym na 15 minut aby puściły sok.

Podsuszoną bagietkę (nie do końca suchą, taką po prostu bardzo czerstwą) siekam niezbyt drobno w melakserze lub rozdrabniam ręcznie.
Około 8 łyżek tak przygotowanej bagietki mieszam z oliwą, zmiażdżonym czosnkiem, posiekanymi ziołami, solą i pieprzem. Bułka powinna być prawie całkowicie przesiąknięta oliwą.

Farsz nakładam do pomidorów i piekę około 25 minut w 180 stopniach w piekarniku lub w łódeczkach z folii aluminiowej na grillu.

piątek, 6 sierpnia 2010

Sznycle z indyka pachnące szałwią

Za oknem mojej kuchni rośnie szałwia, a w sumie ogromne ilości szałwii, hyzopu i lawendy. Kiedy kwitną, wyglądają bajecznie! A jak pachną! Postanowiłam wykorzystać jedno z nich i przyrządziłam szybkie i proste danie z indyka. Robiłam je na patelni grillowej, jednak z powodzieniem można je przyrządzić na zwykłej patelni lub na klasycznym grillu.






















Sznycle z indyka pachnące szałwią
ilość porcji: 4
czas przygotowania: do 30 minut
____________

4 duże sznycle z indyka
sok z 1/2 cytryny
4 plastry chudego wędzonego boczku
8 listków szałwii
sól
pieprz
tłuszcz do smażenia
____________

Sznycle myję, osuszam i delikatnie rozbijam tłuczkiem.
Każdy kawałek mięsa skrapiam sokiem z cytryny, oprószam solą i pieprzem.
Na każdym kawałku mięsa układam po plasterku boczku (można go podzielić na 2 części) i po 2 listki szałwii. Spinam wszystko wykałaczkami.
Na rozgrzany tłuszcz kładę sznycle szałwią do góry, smażę aż się zarumienią.
Następnie odwracam i jeszcze chwilę dosmażam.

Świetnie smakują z pieczonymi ziemniakami.

Jeśli chcemy je przygotować na grillu, dobrze jest je skropić oliwą przed położeniem na ruszt.

czwartek, 5 sierpnia 2010

Makaron z gorgonzolą i orzechami


Uwielbiam ten makaron! Połączenie gorgonzoli i orzechów daje świetne rezultaty. Jest to jeden z tych szybkich przepisów, który często mnie ratuje, kiedy brakuje czasu i pomysłu na obiad. Do tego świetnie pasuje sałatka z pomidorów i cukinii.


Makaron z gorgonzolą i orzechami
ilość porcji: 4
czas przygotowania: do 30 minut
____________

200 g włoskiego sera pleśniowego Gorgonzola
400 g makaronu (np. wstążki)
2 łyżki masła
2 łyżki posiekanych orzechów włoskich lub laskowych
natka do dekoracji
____________

Makaron gotuję al dente w osolonej wodzie, odcedzam.

Na roztopione masło wrzucam pokrojoną w kawałki gorgonzolę, wciąż mieszam - na małym ogniu - aż ser się rozpuści i nabierze konsystencji śmietany.

Do sosu dodaję odcedzony makaron, mieszam, posypuję posiekanymi orzechami i natychmiast podaję.

Fasolka po prowansalsku

Fasolka przyrządzana w ten sposób może z powodzeniem, w towarzystwie dobrego pieczywa, być letnią przekąską. Doskonale sprawdzi się również jako dodatek do dań mięsnych.

























Fasolka po prowansalsku
ilość porcji: 2-4
____________

600 g fasolki szparagowej (najlepiej świeżej, ale może być również mrożona)
2 cebule
oliwa
4 dojrzałe pomidory
2 ząbki czosnku
1 łyżeczka ziół prowansalskich
sól
____________

Fasolkę gotuję w osolonym wrzątku (powinna być al dente) i odcedzam.

Na oliwie podsmażam pokrojoną w kostkę cebulę - na złoty kolor.

Do cebuli dodaję obrane ze skórki pomidory pokrojone w kostkę, zmiażdżony czosnek i zioła. Podduszam mieszając.
Mieszam delikatnie fasolkę z pomidorami.

Podaję jako dodatek do mięs lub samodzielne danie.

Placuszki z cukinii i pomidora

Kiedy nie wiem co zrobić ze zbyt wyrośniętą cukinią, to zawsze sięgam po ten przepis. Im większa cukinia, tym łatwiej przygotować to danie. Ważne tylko, aby pestki w tym warzywie nie były zbyt duże, bo wtedy nie będzie już tak smacznie.

























Placuszki z cukinii i pomidora
ilość porcji: 4
____________

1 cukinia o średnicy około 5 cm.
4 pomidory
2 cebule
kawałek pikantnego żółtego sera (np. tylżyckiego)
curry
jajo
bułka tarta
oliwa do smażenia
sól
świeżo mielony pieprz
____________

Cukinię kroję w plastry o grubości 1 cm, solę, pieprzę.

Pomidory zalewam na 2 minuty wrzątkiem, następnie obieram ze skóry i kroję w plastry grubości ok. 1/2 cm.

Cebulę kroję w cieniutkie krążki (aby cebula była delikatniejsza, można ją wstępnie podsmażyć).

Ser kroję w plastry.

Plastry cukinii zanurzam w roztrzepanym jajku, a następnie obtaczam w bułce tartej.

Na rozgrzanym tłuszczu smażę cukinię, a kiedy się już z jednej strony zezłoci, przewracan na druga stronę, posypuję curry. Na wierzchu układam plaster pomidora, krążki cebuli, solę.
Przykrywam patelnię, duszę przez 2 minuty.

Na samym końcu ponownie posypuję curry, a na wierzchu kładę ser.
Zapiekam pod przykryciem jeszcze przez moment, aż ser się lekko stopi.

Podawać na ciepło z pieczywem.

Sałatka cukiniowo-pomidorowa

Oto szybki pomysł na letnią sałatkę. Tylko dwa główne składniki, dodatkowo moje ulubione, a efekt świetny! Do tego zestawu brakuje tylko dobrej bagietki, oczywiście z domowego wypieku!


























Sałatka cukiniowo-pomidorowa
ilość porcji: 2
____________

1 mała cukinia
2 pomidory
2 łyżki octu winnego
1/3 szklanki oliwy extra virgine
2 ząbki czosnku
sól
świeżo mielony pieprz
cukier puder
____________

Cukinię kroję w półcentymetrowe plastry.
Każdy plaster smaruję oliwą z dwóch stron za pomocą pędzelka.
Lekko solę.
Smażę na patelni, najlepiej grillowej, przez kilka minut, w połowie obracając każdy plaster.

Pomidory sparzam, obieram ze skóry, kroję również w plastry.

Na talerzu układam na przemian plaster cukinii i plaster pomidora.

Z 2 łyżek octu i 6 łyżek oliwy oraz soli, pieprzu, szczypty cukru pudru i zmiażdżonego czosnku przygotowuję sos. Polewam sosem warzywa i odstawiam na pół godziny do lodówki.

Podaję jako samodzielne danie lub dodatek np. do makaronów.

Oscypek smażony w ziołach prowansalskich



Pomysł na ten przepis powstał... oczywiście w górach. Powstał wtedy, kiedy na hali u bacy zakupiliśmy zbyt dużo oscypków i musiałam intensywnie myśleć nad nowymi wcieleniami tego charakterystycznego w smaku sera. Dodam tylko, że do tego przepisu nie nadają się żadne marketowe pseudo oscypki. Tutaj musi być oryginał! Musi również być masło!


Oscypek smażony w ziołach prowansalskich
ilość porcji: 4
____________

16 plastrów oscypka (grubych na około 0,5 do 1 cm)
16 plastrów pomidora (najlepiej bez skórki)
4 cebule
3 łyżki masła
zioła prowansalskie
____________

Cebule kroję w cienkie półplasterki.
Na patelni roztapiam masło i szklę cebulę, następnie ją wyjmuję i trzymam w cieple.

Na patelni układam plastry sera, posypuję ziołami i smażę na złoty kolor.
Po chwili odwracam, także posypuję ziołami, układam na każdym kawałku plaster pomidora, a na wierzchu po porcji cebuli. Smażę jeszcze przez chwilę.

Podaję jako gorącą przystawkę, w towarzystwie pieczywa.

Gruszki w winie z mascarpone

A oto wspomniany poniżej przepis autorstwa Magdy z Mediolanu.




























Gruszki w winie z mascarpone
ilość porcji: 4
____________

4 niezbyt dojrzałe gruszki
200 g cukru
200 g mascarpone

SYROP:
300 ml słodkiego wina
150 g cukru
gałązka rozmarynu
1 kawałek gwiaździstego anyżu
1 kawałek cynamonu
2 goździki
1 liść laurowy
kawałek suszonego strączka chili
____________

Zagotowuję pół litra wody z winem, cukrem i przyprawami.

Gruszki obieram, przepoławiam, wycinam gniazda nasienne.

Gotuję gruszki w płynie (około 20 minut). Studzę w płynie, wyjmuję.

Płyn przecedzam, redukuję na ogniu do konsystencji syropu. Studzę. Dodaję trzy łyżki syropu do mascarpone i mieszam.

Gruszki układam na talerzach, dekoruję serem, polewam syropem.

środa, 4 sierpnia 2010

Tarta z owocami (truskawkami, malinami, borówkami, jagodami itp.)

Kilka lat temu przygotowałam gruszki z kremem z mascarpone, wg przepisu Magdy z Mediolanu, który umieściła na MniamMniam, i zakochałam się w tym smaku!
Dzięki niesamowitemu syropowi, krem okazał się tak smaczny, że zaczęłam go z powodzeniem stosować do tart owocowych. Z czasem mascaropne zaczęłam łączyć z jogurtem greckim, a ostatnio używam już tylko samego jogurtu - wtedy mam mniejsze wyrzuty sumienia pożerając kolejną porcję tego ciasta :-) Sam syrop, który podczas przygotowywania wprawia mnie w niesamowicie czarodziejski nastrój, doskonale sprawdza się jako dodatek do jogurtu, lodów itp. Z podanych poniżej proporcji powstanie ilość syropu wystarczająca na kilka tart.














Tarta z owocami
ilość porcji: 8
____________

CIASTO:
200 g mąki /często dodaję część mąki graham, ale drobno mielonej od Babalskich/
duża szczypta soli
100 g schłodzonego masła lub margaryny
lekko roztrzepane jajko
2-3 łyżki zimnej wody

1 żółtko do posmarowania tarty

KREM:
250 g mascarpone + 400 g jogurtu greckiego (lub sam jogurt)
1 1/2 łyżki żelatyny

SYROP:
300 ml słodkiego wina
150 g cukru
gałązka rozmarynu
1 kawałek gwiaździstego anyżu
1 kawałek cynamonu
2 goździki
1 liść laurowy
kawałek suszonego strączka chili

OWOCE 
truskawki, jagody, maliny itp.
 ____________

Przygotowuję syrop: gotuję 200 ml wody z winem, cukrem i przyprawami. Gotuję aż konsystencja będzie przypomniała syrop. Studzę.

Z podanych składników zagniatam szybko kruche ciasto (ja przygotowuję je w melakserze). Zawijam w plastikową folię i chłodzę min. 20 minut.

Ciasto rozwałkowuję, przekładam do natłuszczonej formy na tartę, ścinam brzeg, tak aby delikatnie wystawał (ciasto się skurczy w trakcie piecznia, przez co brzeg się obniży). Wciskam ciasto w rowki za pomocą kuleczki z ciasta.Wkładam ciasto do lodówki na 10 minut.

Nakłuwam ciasto widelcem, by nie urosło.
Na ciasto wykładam zgnieciony pergamin, na nim rozsypuję suchą fasolę, która zabezpieczy ciasto przed rośnięciem.

Piekę 20 minut w 180 stopniach, następnie zdejmuję pergamin, smaruję żółtkiem rozmąconym z łyżką wody i piekę jeszcze 10 minut.

Mieszam mascarpone z jogurtem i kilkoma łyżkami syropu (ilość zależy od naszych preferencji).
Żelatynę moczę w kilku łyżkach zimnej wodzie, a po kilku minutach zalewam kilkoma łyżkami gorącej wody. Mieszam, aż do rozpuszczenia, studzę  i dodaję do sera i jogurtu.

Kruche ciasto wypełniam kremem, układam owoce.

Ciasto podaję mocno schłodzone.

Bułeczki piknikowe

Wg moich notatek przepis na te bułeczki pochodzi ze strony Liski. Zajrzałam tam przed chwilą i nie mogłam go odnaleźć. Może zmieniłam im nazwę? Może Liska coś zmieniła?  W sumie jest to nieistotne. Najważniejsze jest to, że są to bułeczki warte szerokiej publikacji, dlatego znajdą się również tutaj!























Bułeczki piknikowe
ilość porcji: ok. 10 sztuk

Metoda dla osób korzystających z pieczarki (tak maszyna do pieczenia chleba została nazwana w moim domu przez dzieci :-) 
____________

350 g mąki pszennej chlebowej (typ 850) /ja czasami daję 100 g mąki graham/
2 łyżeczki drożdży suszonych
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka cukru
220 ml wody
1 łyżka oleju /ja używam z pestek winogron/
____________

Przekładam wszystkie składniki do maszyny, mieszam korzystając z programu do zagniatania ciasta. Ze względu na różne właściwości mąki, może być konieczne dodanie więcej mąki lub wody, aby uformowała się zgrabna porcja ciasta.

Kiedy ciasto już się wstępnie uformuje, dodaję olej.

Po całkowitym wymieszaniu pozostawiam w maszynie na 1 godzinę do wyrośnięcia.

Po tym czasie formuję 40 g bułeczki, spłaszczam, smaruję oliwą, przykrywam i odstawiam na kolejną godzinę do wyrośnięcia.

Piekę 5 minut w 230 stopniach i kolejne 12-15 minut w 200 stopniach.
Studzę na kratce.